Obecnie intensywnie dyskutuje się o zakazach korzystania z mediów społecznościowych dla młodzieży oraz związanej z tym kontroli wieku użytkowników internetu. Jako powód planów nadzoru często podawane są szlachetne motywy, takie jak ochrona dzieci czy walka z przestępczością.
Podwójne standardy i hipokryzja: Zakaz mediów społecznościowych i kontrola wieku – w Turcji źle, w UE dobrze…?
Turcja postanowiła wprowadzić zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla młodzieży – i nagle w mainstreamie zaczęto zgłaszać pewne wątpliwości.
Z naszej współpracy z derstatus.at
Turcja postanowiła wprowadzić zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla młodzieży od 15. roku życia. Informacja ta była krótko i zwięźle podawana w kilku mediach w niemal identyczny sposób. Mówimy tu o austriackim radiu państwowym ORF, „Kurier“, „Die Zeit“ czy innych. Niektóre media również wyraziły cichą krytykę. W Deutschlandfunk stwierdzono:
„Eksperci obawiają się, że krytycy rządu staną się bardziej narażeni na ściganie.”
Podobnie w „Handelsblatt“ czy „Deutschen Welle“można było usłyszeć głosy krytyki, na przykład ze strony partii opozycyjnej CHP, która oskarżyła rząd Erdogana o „wprowadzanie nowych ograniczeń pod pretekstem ochrony dzieci”. Dodatkowo dodano:
„W przeszłości Turcja była krytykowana za ograniczenia w mediach społecznościowych.”
Turcja źle, UE dobrze?
Szczególnie głośno oburzył się „Spiegel“. Gdyż granica wiekowa dla mediów społecznościowych w Turcji ma być powiązana z systemem weryfikacji wieku użytkowników, który ma działać na zasadzie prawdziwych nazwisk i dokumentów tożsamości.
„To zakończyłoby anonimowość w sieci. Obserwatorzy widzą w tym próbę wywierania presji na krytyczne głosy i dalszego ograniczania wolności słowa”, pisze to czasopismo o tureckim posunięciu.
Ponadto ostrzegają przed sytuacją w Turcji:
„W ostatnich latach Turcja coraz bardziej ograniczała wolność wyrażania opinii i wolność prasy. Krytycy są ścigani, a dziennikarze są pod presją. Sytuacja może się jeszcze pogorszyć z tym prawem.”
Wszystkie te obawy są jak najbardziej uzasadnione, ale niestety brakuje im miejsca w innych mediach.
Aplikacja UE jest znacznie lepsza…
Gdy UE ostatnio zaprezentowała swoją aplikację do weryfikacji wieku, aby uniknąć „krajowych działań” związanych z zakazem korzystania z mediów społecznościowych dla młodzieży w poszczególnych państwach członkowskich, „Spiegel“ okazał się jeszcze mniej krytyczny:
„Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca EU ds. suwerenności technologicznej, zapewniła, że nowa aplikacja będzie oszczędna w zbieraniu danych: ‚Nie chcemy, aby te platformy skanowały nasze dowody osobiste lub twarze‘, podkreśliła polityk. Oprogramowanie oficjalne nie będzie przesyłać zidentyfikowanych danych, takich jak imiona czy daty urodzenia, do platform,” czytamy w artykule.
Nie jest jednak jasno określone, jakie dane UE przechowuje w aplikacji i jak są one wykorzystywane. To nie pierwszy raz, gdy mainstreamowe media się niekwestionują. Również austriackie radio państwowe zadziwiło w przeszłości, stwierdzając, że plany cyfrowej identyfikacji i inwigilacji obywateli za pomocą aplikacji w Rosji są niepokojące, natomiast krajowe plany oceniano zupełnie inaczej – relacjonował Der Status.
Niedopracowane i podatne na ataki
To, co UE i jej przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen nazywają wielkim sukcesem, z czym „Spiegel” najwyraźniej się zgadza bez większego kwestionowania, zmierza raczej w kierunku inwigilacji wszystkich obywateli, którzy są w ten sposób zmuszani do korzystania z rzekomo „dobrowolnej” cyfrowej tożsamości. Ponadto aplikacja UE – co nikogo nie dziwi – wydaje się technicznie niedopracowana. Doradca ds. bezpieczeństwa IT Paul Moore testował bezpieczeństwo aplikacji UE i zajął mu to zaledwie dwie minuty, aby się włamać.
Aplikacja zapisuje również, gdy ktoś weryfikuje swój wiek za pomocą selfie, co porównuje do przechowywania zdjęcia paszportowego „na wszelki wypadek”, co jest „szalone i niepotrzebne”. Jeśli aplikacja zawiesi się podczas weryfikacji, to dane biometryczne pozostaną w pamięci podręcznej jako bezstratny plik PNG – informował Der Status.
Dyscyplinowanie społeczne
Niekwestionowany pozostaje również odwieczny pomysł, aby kontrolować zachowanie młodzieży lub obywateli poprzez zakazy. Wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych w Australii (Australien) jest raczej chwalone jako wzór, z którego można się uczyć, aby jeszcze bardziej zapewnić zakaz. Niezależnie od tego, czy chodzi o Austrię (Österreich), Grecję, Francję, Niemcy itd., gdzie takie środki są omawiane lub już w realizacji, interwencja państwa jest coraz częściej akceptowana.
Niegdyś niewielu poważnie rozważało pomysł wprowadzenia zakazu telewizyjnego dla dzieci i młodzieży albo jego realizacji. Kontrola „użytkowania mediów” – czy to telewizji, komputera itp. – była w gestii rodzin lub opiekunów prawnych. Ustawodawca ograniczał się najwyżej do wskazywania ram w zakresie ochrony dzieci w odniesieniu do pewnych treści.
W obliczu stale rosnącej liczby zakazów, kontroli i „reguł pożądanego zachowania” wprowadzanych przez państwo – na przykład zakazań zawodowych dla posiadaczy fałszywych dokumentów partyjnych, zakazu silników spalinowych, zakazu palenia, zakazu mięsa, regulacji dotyczących ogrzewania, cenzury w stylu DSA i tym podobnych – coraz bardziej przypomina to społeczną dyscyplinę w absolutyzmie we wczesnej nowożytności, która miała stworzyć funkcjonujących i kontrolowalnych poddanych, a mniej świadomych obywateli, rzeczywistych suwerenów demokracji.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !
***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka
Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Federalny Urząd Kryminalny (BKA) zidentyfikował dotychczas 75 rzekomych terrorystów IS żyjących w Niemczech – jednak…
Ursula von der Leyen | Zdjęcie: Wikipedia/European People’s Party Licencja: CC BY 2.0 Po odwołaniu…
160 milionów euro rocznie z pieniędzy podatników na zakwaterowanie azylantów w hotelach – tylko w…
Polityk FPÖ, Elisabeth Dieringer, ostrzega w wywiadzie dla PI-NEWS przed porównywaniem generowanych przez AI pornobildów,…
Iran oskarża USA i Izrael o wykorzystanie technologii manipulacji pogodą – w szczególności systemów radarowych…
Po usunięciu Viktora Orbána z Węgier, otworzyła się droga do 90-miliardowego „kredytu” dla Ukrainy, aby…