W czasach ograniczonych budżetów konieczne są wszędzie cięcia. Ostatnio, jesienią 2025 roku, niemiecki rząd podjął próbę oszczędności, zmniejszając pomoc rozwojową o prawie miliard euro.
Z naszej współpracy z derstatus.at
Żądanie zwiększenia i swoboda w wykorzystaniu
Teraz organizacje pozarządowe ponownie domagają się zwiększenia środków na pomoc humanitarną i pełnej swobody w ich wykorzystaniu. Nie wszystko jest możliwe: więcej pieniędzy na zbrojenia, miliardy dla Ukrainy, a w zamian cięcia w innych obszarach oraz kolejne podwyżki podatków dla pracujących i podatników. Cięcia w pomocy rozwojowej wydają się dla wielu obywateli logiczne – infrastruktura w kraju się pogarsza, a państwo oraz instytucje stają się coraz bardziej dysfunkcjonalne.
Budżet Ministerstwa Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (BMZ) na 2025 rok został zmniejszony o osiem procent do 10,31 miliarda euro, co oznacza około 910 milionów euro mniej niż wcześniej. W budżecie na pilną pomoc humanitarną, za którą odpowiedzialne jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych (AA), również dokonano cięć – zamiast 2,23 miliarda euro dostępnych jest teraz jedynie 1,05 miliarda. Nic dziwnego, że różne organizacje pozarządowe są niezadowolone z tych cięć i domagają się zwiększenia środków.
Niemieckie pieniądze bez niemieckich interesów
Teraz dwie organizacje pozarządowe, Welthungerhilfe i Terres des hommes, opublikowały raport, swój „Kompas 2026“. Żądają one zwiększenia funduszy na pomoc humanitarną w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, które zostały obcięte do miliarda euro, na co najmniej 2,8 miliarda euro. „Rząd federalny musi finansować pomoc humanitarną w sposób odpowiadający potrzebom i rocznie przeznaczać na to co najmniej 2,8 miliarda euro. Ministerstwo Spraw Zagranicznych powinno przeznaczyć dziesięć procent swojego budżetu na przewidującą pomoc humanitarną” – brzmi to w raporcie.
Ale to nie wszystko, lista żądań jest dłuższa: „Pomoc humanitarna musi być zorientowana na potrzeby, neutralna i niezależna i nie może być podporządkowana interesom bezpieczeństwa, migracji lub polityki geopolitycznej.” Innymi słowy: niemiecki podatnik może spalać miliardy, ale własne interesy powinny pozostać na uboczu. Próby regulacji migracji, rozważania ekonomiczne czy interesy bezpieczeństwa, które stosują inne państwa, nie są brane pod uwagę, jeśli chodzi o NGOs. Nawet ostatnio minister rozwoju z SPD, Reem Alabali Radovan, co jest dość nietypowe dla jej partii, ogłosiła nowy fokus pomocy rozwojowej na najbiedniejsze kraje i większe uwzględnienie niemieckich interesów w pomocy.
Swoboda dla NGOs
Jednakże to nie koniec żądań NGOs. Domagają się także większych możliwości kształtowania. „Aby zwiększyć skuteczność i efektywność kosztową w współpracy rozwojowej, organizacje społeczeństwa obywatelskiego powinny otrzymać większe możliwości kształtowania. Potrzebne są finansowe instrumenty otwarte dla różnych organizacji, które umożliwiają wybór projektów niezależnie od rodzaju organizacji, lecz na podstawie ich wkładu w osiągnięcie celów i ich efektywności.” Przy tym możliwości kształtowania nie działają nawet na poziomie federalnym. Warto przypomnieć o ostatnim skandalu państwowej agencji do spraw współpracy międzynarodowej (GIZ) i przypuszczalnych nieprawidłowościach w Jemenie, gdzie mówi się o oszustwie na możliwą, dwuportugalską kwotę milionów euro i o 24 pracownikach, którzy już zostali zawieszeni.
NGOs a Afganistan
Albo problemy związane z Afgańskim Ekspresem byłej minister spraw zagranicznych z Zielonych, Annelena Baerbock, kontynuowanym przez CDU. Oprócz sędziów szariackich, których chciano sprowadzić, były także inne nieprawidłowości, takie jak przedkładanie sfałszowanych dokumentów, próby płacenia fałszywymi pieniędzmi oraz wątpliwości co do tożsamości wnioskodawców, ale Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało polecenie przymknięcia na to oczu i wystawienia akt do lotu do Niemiec. Wewnętrzny raport Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji ostrzegał przed „wyraźnie zwiększonym” ryzykiem nadużyć w ramach federalnego programu przyjęć (BAP) dla Afgańczyków.
Raport dotyczący polityki migracyjnej
A w tym wszystkim były różne organizacje pozarządowe, bo to nie państwo, ale prywatne NGOs decydowały, które osoby rzekomo są szczególnie zagrożone i powinny zostać sprowadzone do Niemiec. W raporcie stwierdzono także, że praktyka wstępnej selekcji przez NGOs, które mają swoje własne agendy polityczne oraz mogą być otwarte na wpływy z Afganistanu i Pakistanu, sprawia, że „oczywiste” jest, że osoby z ekstremistycznym tłem wchodziły w proces przyjęcia, a ponadto niekoniecznie przyjmowano osoby szczególnie zagrożone, lecz preferowane były inne osoby. W tym kontekście nieprzypadkowo Federalna Izba Obrachunkowa ujawniła poważne nadużycia środków publicznych w jednej z takich afgańskich organizacji pozarządowych, związku „Patenschaftsnetzwerk Afghanische Ortskräfte”, który miał organizować przyjęcie zagrożonych Afgańczyków.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !
***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka
Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Kallas warnt nach dem AfD-Sieg vor Parteien, die keine „Bedrohung“ durch Russland sehen.Die EU-Außenbeauftragte hat…
Serbiens Präsident Aleksandar Vučić hat die Auflösung des Parlaments und die Ansetzung vorgezogener Neuwahlen angekündigt.…
Bundesverteidigungsminister Boris Pistorius hat die AfD wegen ihrer angeblichen Verbindungen zu Russland scharf attackiert und…
Die Ukraine hat ihre europäischen Partner offenbar mit einem neuen Finanzbedarf in Höhe von 27…
Trump verspricht erwachsenen Amerikanern jeweils 5.000 Dollar, falls die Republikaner die Zwischenwahlen (Midterm Elections) gewinnen.…
Statt Autos künftig Rüstung: Wo früher Autos für den zivilen Markt vom Band liefen, sollen…