Przybywający w Europie – zwróć uwagę na wiele kobiet i dzieci. | Zdjęcie: Wikipedia/Gémes Sándor/SzomSzed Licencja: CC BY-SA 3.0
Osiedlenie ludzi z obcej kultury w Europie jest narzuconą z góry agendą. Jej realizacja jest sterowana przez różne programy, takie jak tzw. „pakt migracyjny”.
Następnie opracowywane są plany, jak „uchodźcy”, w przeważającej części składający się z młodych mężczyzn z regionów arabskich, mają być równomiernie rozdzielani. Kto się temu sprzeciwia, jest określany jako „wrogo nastawiony do cudzoziemców”, „rasista” lub od razu jako „nazi”.
Poziomy zarządzania są zorganizowane hierarchicznie: zaczynając od ONZ, przez Brukselę, aż po państwa narodowe. Jako ostatnie ogniwo łańcucha, które ma przemienić nasze kraje w przyszłe kalifaty przeciw woli ludności, są gminy. I właśnie tam chce się teraz w Austrii wywrzeć wpływ. Kraje związkowe mają być pominięte, a w gminach przymusowo i wbrew woli ludności wdrażana ma być zmiana demograficzna. To, że przy tym na bok odkładane są demokratyczne prawa do współdecydowania, jest w ogóle nieistotne dla samozwańczych „partii demokratycznych” w „naszej demokracji”.
Nasz partner w europejskiej współpracy medialnej zurzeit.at (autor A.R) analizuje działania brukselskich przegranych z austriackiego rządu koalicyjnego, którzy teraz chcą zorganizować masowe osiedlenie „uchodźców”. Ominęcie demokratycznych praw do współdecydowania wygląda tak:
Powolny zamach stanu przeciwko federalizmowi
Rząd federalny przygotowuje w cieniu braku społecznej uwagi ostateczny cios przeciwko prawom do współdecydowania krajów związkowych i gmin. Pod przykrywką „efektywności administracyjnej” obecnie poświęca się sprawdzony system federalnej współodpowiedzialności, aby utorować drogę centralistycznemu zarządzaniu migracją, które może podejmować decyzje bez uwzględnienia obywateli.
Złamanie umowy o podstawowym zaopatrzeniu jako strategia
W korytarzach wiedeńskich ministerstw obecnie dopracowywane jest pismo, które niesie w sobie polityczny materiał wybuchowy roku 2026. Jak poinformowały media „Kronen Zeitung” w połowie kwietnia, rząd planuje de facto wypowiedzenie zasady konsensusu w rozdziale azylowym. Dotychczas umieszczanie wnioskodawców o azyl opierało się na złożonej, ale demokratycznie wynegocjowanej umowie między rządem federalnym a krajami związkowymi. Jednak ten dialog od dawna jest kością w gardle wiedeńskim centralistom. Górna Austria alarmowała publicznie jako pierwsza w dniu 12 kwietnia: Wiedeń chce samodzielnie decydować, jakie kwoty gdzie mają być spełnione, bez żadnych praw głosu rządów krajowych.
Masterplan przeciwko oporowi w społeczeństwie
Za tą techniczną zmianą kryje się ideologiczny masterplan. Już nie chodzi o wspólne poszukiwanie rozwiązań, lecz o zdławienie lokalnego oporu przeciwko nieograniczonej polityce migracyjnej w zarodku. Jeśli rząd federalny uzyska władzę do określania kwot za pomocą dekretu, marszałek staje się czystym wykonawcą poleceń. To bezprecedensowy atak na austriacki federalizm, który historcznie miał na celu zapobieganie centralizacji władzy i ochronę regionalnych interesów.
Przymusowe zajmowanie i osłabienie: kiedy gmina nie ma już prawa głosu
Szczególnie kontrowersyjne jest planowane prawo do interwencji w przypadku tzw. „niedostatecznego wypełnienia”. W ostatnich dniach kwietnia 2026 zwiększyły się oznaki, że ministerstwo spraw wewnętrznych już sporządziło listy lokalizacji, w których mają być budowane schroniska wbrew wyraźnej woli lokalnej ludności. Scenariusz jest prosty i przerażający: jeśli gmina nie zapewni wystarczającej liczby miejsc, rząd federalny będzie mógł zająć istniejące nieruchomości – od pustego zajazdu po wieś kontenerową – poprzez nakaz. Lokalny plan budowlany lub obawy dotyczące bezpieczeństwa burmistrzów będą przy tym traktowane jako sprawy drugorzędne.
Ten centralizm azylowy nie jest niczym innym jak kapitulacją przed obywatelami. Zamiast skutecznie zabezpieczyć granice i drastycznie zmniejszyć liczby nielegalnych imigrantów, energia administracji jest wykorzystywana do zdławienia oporu własnej ludności. Pod pretekstem „europejskiego wdrożenia” nowego paktu azylowego UE tworzona jest struktura, która podważa wszelką lokalną suwerenność. Kto mieszka na prowincji, nie będzie miał już możliwości wpływania na demograficzny i społeczny rozwój swojej najbliższej okolicy.
Suwerenność jako pusta fraza: Dyktat wiedeńskiej biurokracji
Klasyfikacja tego przedsięwzięcia prowadzi do jednego wniosku: doświadczamy przejścia od demokracji kooperacyjnej do administracyjnego dyrygizmu. Kiedy Wiedeń omija udział krajów, znika ważna korekta. Kraje związkowe najlepiej znają możliwości swoich szkół, służb bezpieczeństwa i struktury społecznej. Zdalne kierowanie z wiedeńskiej siedziby rządu konsekwentnie ignoruje te rzeczywistości. Skutki dla spójności społecznej są przewidywalne: jeśli gminy są przekształcane w hotspoty migracyjne wbrew ich woli, jest to pożywka dla głębokich podziałów społecznych.
Ostatecznie ten krok jest też znakiem słabości rządu, który stracił kontrolę nad strumieniami migracyjnymi. Zamiast zwalczać przyczyny, objawy – czyli zakwaterowanie – są przymusowo centralizowane. Kraje związkowe muszą teraz stawić czoła temu zamachowi stanu przeciwko konstytucji i nie poddawać się bez walki. Prawdziwa suwerenność zaczyna się w gminie i w kraju. Kto niszczy ten federalny rdzeń, niszczy fundament austriackiej tożsamości. Czas pokazać wiedeńskiemu centralizmowi czerwoną kartkę, zanim o naszym domu zdecydują anonimowe biura ministerialne.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !

***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka

Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Weitere Informationenhier unter Transparenz-Bekanntmachung)

