Od niedawna histeryczne straszenie nadchodzącym końcem świata z powodu „klimatu” ustępuje miejsca bardziej trzeźwemu spojrzeniu.
Wielu zadaje sobie pytanie: Dlaczego nagła zmiana propagandy? Czy z kompletnych idiotów nagle stali się tylko „normalnymi” idiotami? A może manipulatorzy nagle nauczyli się od „zaprzeczających klimatowi”? Nic z tego nie jest prawdą, dostosowano się jedynie do nowych okoliczności, a te brzmią następująco:
- Walka z Putinem jest na pierwszym miejscu, a
- redystrybucja pieniędzy z dołu do góry – czyli w kierunku korporacji – realizowana jest teraz po wyłudzaniu pieniędzy z klimatu-CO² oraz po miliardowych oszustwach związanych z koronawirusem poprzez zbrojenia.
Agitacja wojenna i histeria klimatyczna są niekompatybilne
Strategom w polityce i manipulatom „kłamliwej prasy” najwyraźniej uświadomiło się, że zbrojenia i przedłużenie wojny na Ukrainie nie są zgodne z histerią klimatyczną. Nie bez powodu NASZA ŚRODKOWA EUROPA w niezliczonych raportach pokazała, jak „Gdy ochrona klimatu ustaje”, że dewastacja środowiska (hasło: płonące magazyny ropy i rafinerie) musi być akceptowana mimo „ocieplenia klimatu” czy ostatnio „gotowania Ziemi”, aby drodzy Ukraińcy mogli zwyciężyć nad złymi Rosjanami.

Możemy być spokojni: sprawy z „klimatem” nie są takie złe, jeśli służą dobrej sprawie. Ważne, że Putin ma teraz jeden zbiornik na ropę mniej.

Cuda potrafią być piękne – dziękujemy wartościowej wspólnocie i tak dalej!
Hasło brzmi teraz: Cóż, te kilometrowe, smoliste chmury dymu, które teraz z powodu wojny zanieczyszczają atmosferę, nie mogą być takie złe – w końcu zachodnia wspólnota wartości nie dostarcza Ukrainie właśnie takiej wsparcia logistycznego, które umożliwia te przestępstwa przeciwko środowisku.
Ta podwójna moralność (histeria klimatyczna i przedłużenie wojny) najwyraźniej stała się nie do zakomunikowania i obawiano się, że być może najbardziej mózgowo prany histeryczny zwolennik klimatu mógłby zacząć myśleć. Niezliczone artykuły na ten temat, które NASZA ŚRODKOWA EUROPA opublikowała w ostatnich latach, przyniosły nam wprawdzie poparcie naszej inteligentnej publiczności, ale z drugiej strony zaowocowały blokadami, np. na Facebooku, czy też najgorszymi oskarżeniami o „zaprzeczanie klimatowi” w kłamliwych mediach.
Teraz lekki obłęd klimatyczny
Aby utrzymać temat opłaty za CO² w obiegu, nie mówiąc już o tym końcu świata, nie mówi się już o nadchodzącym końcu. W obliczu aktualnego letniego upału zamiast tego rozpowszechniane są typowe kłamstwa klimatyczne o „rekordowych upałach” itp., które chcemy tutaj pominąć. Ale takie sytuacje miały miejsce już 50 lat temu. (zobacz zdjęcie poniżej). W międzyczasie mogliśmy sobie wybrać, czy chcemy utonąć, zamarznąć, czy ugotować się na pustyni:

ZDJĘCIE z lipca 1957

ZDJĘCIE z sierpnia 1975

„Nauka” wyjaśnia
Aby również dotychczas manipulowanym uświadomić bardziej trzeźwe spojrzenie, odwołuje się obecnie medialnie do korekty kursu Światowego Panelu Klimatycznego (IPCC), który cofnął swoje wcześniejsze stanowisko. NASZA ŚRODKOWA EUROPA o tym informowała.
Oto przykład artykułu na krone.at, w którym ekspert naukowy „Krone” Christian Mähr wyjaśnia, jak do tego doszło. W artykule wyjaśniono to, co rzetelne media, takie jak NASZA ŚRODKOWA EUROPA, (UNSER MITTELEUROPA) przekazują od lat: że nie nadchodzi koniec świata. Niemniej jednak pada też aluzja do normalnie myślących lub wykształconych ludzi. Artykuł kończy się następującym akapitem:
- „Nadzieja na powrót powagi – To, że Światowy Panel Klimatyczny pogrzebał to „scenariusz końca świata”, świadczy pozytywnie o tym ciele i daje nadzieję, że do debaty klimatycznej znów nawiąże się naukowa powaga. W końcu całe to dramatyzowanie i machanie moralnym batem ostatecznie doprowadziło do tego, że linie frontu uległy zaostrzeniu, a wiele osób w absurdalnej reakcji obronnej całkowicie zaprzecza zmianom klimatycznym. A tego nasza planeta wcale nie potrzebuje.”
Panie Mähr, nie musimy mieć nadziei na „powrót powagi”, ponieważ ta zawsze u nas była. Aluzji do wielu ludzi, którzy „w absurdalnej reakcji obronnej całkowicie zaprzeczają zmianom klimatycznym”, mogłoby Pan sobie oszczędzić. „Zaprzeczać” oznacza twierdzić coś, mimo że wie się lepiej. Tego nie robią osoby, które doskonale wiedzą, że klimat się ciągle zmienia – podważane są tylko przyczyny, które są przedstawiane przez media mainstreamowe. Jeśli ktoś zaprzecza faktom związanym ze zmianami klimatycznymi, to były to relacje w mediach, takich jak „Krone”.
Szukając kłamstw dotyczących zmian klimatycznych, jest to już całkiem spora arogancja, aby teraz tych, którzy nie dali się oszukać przez kłamstwa dotyczące zmian klimatu, przedstawiać jako głupków i oszustów. Linia frontu wcale nie jest „zaostrzona”, a jedynie jedna „teoria spiskowa” okazała się prawdziwa. Między prawdą a kłamstwem nie ma „frontów”, jest tylko przyzwoitość kontra korupcyjne nieuczciwości. Ta ostatnia znów się łamie.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !

***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka

Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Weitere Informationenhier unter Transparenz-Bekanntmachung)

