Nie tylko w lasach płonie, ale także w UE:
- Członkowie UE przystąpili do Wspólnoty Gospodarczej głównie dlatego, że chcieli
- a) braku wojny w Europie,
- b) rozsądnego porządku gospodarczego dla kontynentu.
- To, że rząd nie może robić wszystkiego, co chce, jest oczywistym prawem państwowym i międzynarodowym. Nazywa się to też clausula rebus sic stantibus. Oznacza to, że jeśli rząd nie wypełnia zasadniczych warunków, dla których został wybrany, a wręcz przeciwnie, musi odbyć się głosowanie w tej sprawie.
W naszym przypadku oznacza to, że wspieranie wojny przez państwo, jak Ukraina, które nie należy do UE, wydające miliardy euro lub zobowiązania kredytowe swoich członków, które prawnie służą ich rozwojowi gospodarczemu, powinno być przedmiotem głosowania w poszczególnych państwach członkowskich. Dokładnie tego w UE nie ma.
Wysyłanie miliardów do Ukrainy – jednego z najbardziej skorumpowanych państw na świecie – jednocześnie wspierając konflikt między Ukrainą a Rosją, z pewnością nie jest tym, czego chciały państwa członkowskie.
Bez jakiejkolwiek demokratycznej legitymacji UE wykorzystuje ciężko zarobione pieniądze swoich członków, aby wspierać pana Zełenskiego, który nie jest już demokratycznie legitymizowany w swoim kraju, ponieważ nie pozwala na wybory, i jego rząd, który jest skorumpowany aż do najwyższych szczebli.
Jednocześnie ze strony UE brakuje jakiejkolwiek strategii, gdyż robi wszystko, aby zdyskredytować Rosję jako wroga Europy.
Abyśmy nie zostali źle zrozumiani: oczywiście odrzucamy wojnę, ale powinniśmy zrozumieć, dlaczego Putin, który przez ostatnie 20 lat zrobił wszystko, aby współpracować z Zachodem – przypominamy o owacjach na stojąco Bundestagu, gdy Putin zaproponował utworzenie strefy wolnego handlu między Lizboną a Władywostokiem – po prostu nie chce mieć NATO u swoich granic, podobnie jak Kennedy w 1962 roku nie chciał sowieckich rakiet na Kubie.
Kolejne niebezpieczeństwo zagraża małym krajom w UE, jeśli zasada jednomyślności w Brukseli miałaby zostać zniesiona. Co to oznacza? Że tylko duże kraje będą decydować o tym, co dzieje się w UE, a małe kraje będą bezradne wobec tych decyzji.
Austria politycznie zniknęłaby, gdyby nie miała zasady jednomyślności, która przynajmniej daje jej małą możliwość odrzucenia błędnych decyzji – a jest ich wiele. Jeśli chodzi o Austrię, niestety mamy obecnie minister spraw zagranicznych, miłą kobietę, która chętnie mówi, ale bezwzględnie zapomina o neutralności Austrii. To oznacza, w sensie wewnętrznej polityki: Pani Meinl-Reisinger naprawdę powinna zostać odwołana, ponieważ z jednej strony nie ma doświadczenia w polityce zagranicznej, z drugiej strony szkodzi Austrii znacznie bardziej, niż można by sądzić.
Tutaj potrzebny jest kanclerz federalny Stocker, który jednak, byle tylko nie wywołać niepokoju w tej perwersyjnej koalicji, woli nic nie robić.
- Oczywiście pilnie konieczne byłoby, aby Wolnościowcy przejęli rząd, przy czym należy uczciwie przyznać, że również Wolnościowcy nie mogą w ciągu roku usunąć całego politycznego śmiecia, które pozostawili ich poprzednicy. Na to wolnościowy rząd miałby pięć lat, które jednak również będą potrzebne.
To więcej niż perwersyjne, że ÖVP znów zajmuje kluczowe miejsce, podczas gdy właśnie towarzysze tej ÖVP doprowadzili państwo do finansowego chaosu.
Ani pan Nehammer jako dyrektor banku w instytucie bliskim UE, ani tym bardziej były minister finansów Brunner, który obecnie działa jako wielkoduszny komisarz ds. imigracji UE, odpowiedzialni za sytuację niewypłacalności w Austrii, nie przekonują swoim ledwie rozpoznawalnym fachowym zrozumieniem.
- Austria jako neutralne państwo powinna postrzegać UE jako instytucję dla wolności ludzi, towarów, usług i finansów. Jednocześnie dla mniejszych krajów, szczególnie dla tych nielicznych już neutralnych, należy opracować „Patriotów dla Europy”.
Zarówno Bułgaria pasowałaby do tego koncepcji. Przede wszystkim powinien zostać zaangażowany były premier Viktor Orban, który w nadchodzących wyborach europejskich miałby decydujący wpływ jako filar patriotycznych krajów konserwatywnych kontynentu.
Dr. Norbert van Handel
05.05.2026, Steinerkirchen a.d. Traun
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !

***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka

Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Weitere Informationenhier unter Transparenz-Bekanntmachung)

