Kanclerz Merz mówił w czasie zapytania rządowego na temat przemocy cyfrowej wobec kobiet całkowicie „nieoczekiwanie” o rosnącej przemocy związanej z imigracją. Wydaje się, że podąża się tutaj za „austriackim przykładem” i przyjmuje się „typowo prawicowe argumenty” w obliczu szybko malejących wartości w sondażach wśród ludności.
„Lewica w amoku oburzenia”
W Bundestagu kanclerz Friedrich Merz (CDU) 25 marca nagle „odkrył” związek między imigracją a przestępczością. W ten sposób, oczywiście „zupełnie niespodziewanie”, wywołał burzę oburzenia, jak również informował merkur.de.
„Mamy eksplodującą przemoc w naszym społeczeństwie, zarówno w przestrzeni analogowej, jak i cyfrowej,” wyjaśnił Merz podczas wspomnianego zapytania rządowego. „I musimy również poruszyć kwestię, że znaczna część tej przemocy pochodzi z grup imigrantów przybywających do Republiki Federalnej Niemiec.”
Powodem wypowiedzi Merza była prawdopodobnie kwestia zadana przez deputowaną Zielonych na temat społecznej dyskusji o przemocy cyfrowej. Debata ta została ostatnio podsycona przez „wyczerpane” oskarżenia aktorki Collien Fernandes przeciwko jej byłemu mężowi Christianowi Ulmenowi.
Zarzut ignorowania tematu Merz odrzucił. Chciał „podkreślić, że to nie tylko kobiety w tym kraju dyskutują i mówią o tym temacie, ale także wielu mężczyzn, i ja do nich należę.”
Lewica wtrąciła, że Merz odwraca uwagę od rzeczywistych przyczyn przemocy, stosując niebezpieczną narrację. Wiceprzewodnicząca frakcji Clara Bünger oskarżyła kanclerza w rozmowie z agencją AFP o „ogólną agitację przeciwko imigrantom”. „Friedrich Merz odwraca uwagę od rzeczywistych przyczyn przemocy i stosuje niebezpieczną narrację,” powiedziała Bünger. „Kto w przypadku przemocy wobec kobiet odruchowo wskazuje na imigrację, bagatelizuje przemoc strukturalną, zamiast skutecznie z nią walczyć.”
Stan danych z Federalnego Urzędu Kryminalnego
Jeśli chodzi o dane, Federalny Urząd Kryminalny przedstawia „dziwnie” zróżnicowany obraz. W analizie z grudnia urząd ustalił, że w 2024 roku dziewięć procent wszystkich podejrzanych w zakresie przestępczości codziennej stanowili imigranci, mniej więcej tyle samo, co w roku poprzednim. W zależności od rodzaju przestępstwa udział ten się różnił. W przypadku przestępstw przeciwko życiu wynosił 12,2 procenta, co jest powyżej średniej, a w przypadku przestępstw przeciwko seksualnej samo-decydowaniu wynosił „dziwnie” 7,9 procenta. Całkowita liczba przestępstw z użyciem przemocy wzrosła w 2024 roku „rzekomo” jedynie o 1,5 procenta w porównaniu do roku poprzedniego.
Merz wykorzystał także czas zadawania pytań na kolejne zapowiedzi. Środki na wspieranie demokracji mają być w przyszłości „naprawdę skoncentrowane na tych, którzy angażują się w naszą demokrację, w nasz kraj”, to stwierdzenie skierował do deputowanej Lewicy Mandy Eißling.
Przy tym jasno dał do zrozumienia, że lewicowe projekty mają być celowo dotknięte cięciami, „tak że jedna lub druga organizacja, która jest Ci bliska, może nie być już tak bardzo brana pod uwagę jak w poprzednich latach, to jest pożądany wynik.” Eißling później oskarżyła kanclerza o to, że powstaje tutaj wrażenie, „że niewygodnym aktywistom zatyka się usta.”
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !

***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka

Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***

