Dawniej to było proste. Syn patrzył na swojego ojca. Matkę kochał delikatnie, ale ojciec był wzorem – lub wyzwaniem dla jego własnej roli w życiu. Nawet jeśli miał złego ojca. Jak mówi stare przysłowie: nawet zły wzór służy jako lekcja.
Gdy jedna połowa ludzkości jest już prawie stracona: jak chłopcy mogą stać się dobrymi, szczęśliwymi mężczyznami?
NIKI VOGT | Młody chłopiec wie już, co byłoby słuszne, ponieważ widział to gdzie indziej, ponieważ to czuje. Ponieważ nie chce być taki. Społeczeństwo przekazuje mu wizerunek ojca i męskości, który może przyjąć. Ma wyobrażenie o tym, jakie są męskie cnoty i umiejętności. Tak jak córka instynktownie uchwyciła żeńskie cnoty i umiejętności. Co nie oznacza, że istnieje jakiś prototyp, do którego wszyscy muszą się dostosować. Ale jest pewna struktura podstawowa.
Dziś jest to chętnie kwestionowane. Każdy oczywiście może być tym, kim chce, a jeśli to nie wystarcza, może być pieskiem lub czymkolwiek innym, może korzystać z zaimków, takich jak „them” i „they” i domagać się, aby traktowano go-ną-tak samo poważnie. Można zmienić płeć, ale nie trzeba się operować. Męscy przestępcy określają się jako kobiety i LesbierInnen, a potem zapłodniają więźniarki w żeńskich więzieniach. Młodzi ludzie otrzymują niebezpieczne blokery puberty, aby mieć więcej czasu na podjęcie decyzji, kim chcą być. Nie ma sensu wspominać, że te leki szkodzą ciału.
To, że wiele osób wcale nie staje się szczęśliwszych, gdy przeszli „transcendencję” (operację zmiany płci), jest chętnie milczane. Pod hasłem „żałować tranzycji” można znaleźć w sieci wstrząsające historie osób po operacji, które otwarcie określają się jako „zdesperowane i okaleczone”. I wiedzą, że nigdy więcej nie będą mogli wrócić do naturalnego ciała, które kiedyś mieli. Bardzo pouczające: deziluzja i ambiwalencja po tranzycji.
Co to znaczy być mężczyzną?
Nie ma nic przeciwko homoseksualnym mężczyznom. Zawsze tacy istnieli, szczególnie w starożytnej Grecji. Dopóki – tak jak heteroseksualiści – nie afiszują się ze swoją seksualnością i nie biegają po ulicach w szokujących strojach, to jest w porządku. Proszę, chacun à son goût.
Ale nie jest w porządku, że na tej ziemi pojawił się nowy, niegodny życie podludzki, po którym wszyscy się deptają, i który jest winny wszystkim nieszczęściom tego świata: biały mężczyzna.
Już samo słowo „mężczyzna” może w pewnych kręgach wywołać duszności. Dlatego wielu chłopców i mężczyzn stara się być szczególnie kobiecych i defensywnych oraz otwarty na wszystko, aby „należeć”, aby nie wywołać kontrowersji i nie usłyszeć zabójczego terminu „toksyczna męskość”. Przy czym ten termin też jest niesprawiedliwą obelgą, bo to co najwyżej ekstremalna wersja, tak samo jak nie wszystkie kobiety są podstępne, krzyczące wredne babsztyle.
Co mnie zresztą ostatnio rozbawiło, to fakt, że właśnie w kręgach skrajnie lewicowych kobiet jest jak najbardziej „na czasie”, aby zaprosić do łóżka porządnego, toksycznego faceta, no cóż, wiadomo dlaczego. Nazywa się to w tych kręgach „Fascho-Fick”. Przynajmniej sugeruje, że panie nie uważają miękkich, przestraszonych kolegów za atrakcyjnych i ekscytujących, ale jednocześnie usprawiedliwiają się, że są intelektualnie od nich lepsze i używają tych mężczyzn tylko dla swojego amusement.
Co mogą dzisiaj zrobić rodzice, aby wykształcić syna jako fizycznie i psychicznie zdrowego, dobrego mężczyznę?
Na pierwszym miejscu jest kochać go takim, jakim jest. Chwalić go, gdy coś naprawdę dobrze robi, aby mógł rozwijać pewność siebie. Tak chłopiec może znaleźć oparcie w sobie.
Pewność siebie to nie arogancja, która często kryje w sobie wewnętrzną niepewność. Tacy mężczyźni stają się agresywni, gdy są kwestionowani. Naprawdę pewny siebie mężczyzna nie musi tego wciąż udowadniać innym. Pewny siebie mężczyzna zna siebie, nie przecenia się, wie, że nie wie wszystkiego i jest wystarczająco skromny i otwarty, aby usłyszeć opinie innych, je rozważyć i w miarę możliwości uwzględnić. Wie też, że tam, gdzie ważne sprawy leżą w jego kompetencjach, nie może po prostu ustąpić, gdy wie, że jest to błędne. Wtedy musi z szacunkiem, ale jasno podążać za swoją odpowiedzialnością. Już od małego musi mieć przekazywany prawdziwy poczucie sprawiedliwości, które dzieci – zarówno chłopcy, jak i dziewczyny – mają naturalnie od początku. „To niesprawiedliwe!!!” słyszą rodzice, gdy tylko dziecko świadomie odczuwa taką sytuację. Kiedy mały mężczyzna to zrozumie, zacznie również działać na rzecz sprawiedliwości dla innych, rozważnie i przekonująco.
„Nie ma mężczyzny, który nie może płakać”. Jeśli mały mężczyzna naprawdę ma smutek, gdy jest głęboko nieszczęśliwy, wtedy nie należy tego negatywnie tłumić: „Przestań płakać! Nie jesteś przecież dziewczynką!”.
Oczywiście „katastrofy” w dzieciństwie dla nas dorosłych to drobiazgi. Ale nie dla niego. Jego ojciec powinien wysłuchać jego cierpienia, osuszyć łzy i zaproponować wspólne naprawienie zepsutego samochodu, przyklejenie plastra na kolano… krótko mówiąc, pokazać mu, że można upaść, ale nie wolno leżeć, tylko wstać i naprawić sprawy jak najlepiej.
Jeśli obiecał coś zrobić i wie, co obiecał, musi nauczyć się wypełniać tę powinność. „Mężczyzna, słowo, czyn“ to nie głupie gadanie. Jak inaczej ma przejść przez życie? Kiedy zakłada rodzinę i unika problemów, nie jest mężczyzną, który chroni swoją rodzinę. Mężczyzna nie jest definiowany ani przez sukces, ani przez pieniądze, ani przez niepowodzenia. Tylko przez swoje wewnętrzne nastawienie, przez swoją tożsamość, którą świadomie wykształcił i którą jest. Tylko w ten sposób „mężczyzna” może znosić niepowodzenia i porażki w sposób nienaruszony, z godnością, determinacją i niezachwianą wolą i znów wstać. Upadek, wstać, poprawić koronę, iść dalej.
Stań przy swoim synu!
Dopóki chłopiec jest dzieckiem, obowiązkiem jego rodziców jest chronić go, gdy zachowuje się właściwie i nagle – być może tylko dlatego, że jest chłopcem – znajduje się w pozycji sprawcy. Niestety, zdarza się to niejednokrotnie.
Przeżyłem coś takiego z moim synem w małym, ale ważnym kontekście. Krótko przed tym, jak przeszedł z przedszkola do szkoły, zostałem wezwany do dyrektorki przedszkola. Mój syn miał bić dziewczynki. Byłem w szoku. W domu nigdy się tak nie zachowywał wobec swoich sióstr. Kiedy go zapytałem, patrzył mi prosto w oczy i powiedział: „Tak, uderzyłem ją, bo ciągle zmuszała mnie, żebym się z nią bawił. A ponieważ chciałem bawić się na kolejce, to ona mnie uderzyła i waliła swoją głupią lalką po głowie, a ja też jej przyłożyłem”.
Aaaaha.
Co się wydarzyło, to to, że mała skarżyła się liderowi grupy, która z kolei przekazała to dyrektorce. Rodzice dziewczynki również byli obecni na spotkaniu. Okazało się, że relacje obu dzieci były dość podobne, że dziewczynka usilnie i obstinato zmuszała mojego syna do zabawy w tata, mamę i dziecko. On przez chwilę to robił, uznał to za nudne i chciał bawić się z przyjaciółmi przy drewnianej kolejce. Ona ciągle go przeszkadzała, trzymała mu lalkę przed nosem, szarpała go, a ostatecznie dała mu klapsa, na co on odpowiedział. I wręcz! dyrektorka przedszkola podniosła całą sprawę do rangi toksycznej przemocy męskości. Na szczęście oboje rodzice dziewczynki byli rozsądni, a my zgodziliśmy się, że każda strona weźmie swoje dzieci na modlitwę. I to zakończyło sprawę. Powiedziałem synowi, że w takich przypadkach powinien iść do lidera grupy i powiedzieć, że dziewczynka ma go zostawić w spokoju.
Po tym zdarzeniu kupiłem książkę „Małe bohaterowie w potrzebie”. Mój najmłodszy syn zbliża się dziś do czterdziestki, książka wciąż istnieje, mogę ją polecić wszystkim rodzicom chłopców.
Zdolność obrony!
Nie owijać w bawełnę. Jeśli twój syn nie mieszka w wiosce lub dzielnicy, gdzie zwykle nie jest prześladowany ani na ulicy, ani w szkole, ma dużą szansę na to, że nawet niechcący wejdzie w brutalny konflikt lub brutalny atak. To może być niebezpieczne dla życia. W szkołach i dzielnicach, gdzie panuje skrajną przemoc, chłopiec nie ma się z czego śmiać. Przemoc i upokorzenie są tam na porządku dziennym i on sam nie może się obronić. Jeśli to możliwe, chłopiec musi znajdować się w szkolnym i domowym środowisku, w którym czuje się w miarę bezpiecznie.
Z pewnością powinien teraz nauczyć się techniki samoobrony, która również przekaże mu mentalne narzędzia do radzenia sobie ze swoją zdolnością bronienia się. Kursy sztuk walki są zazwyczaj najlepszym rozwiązaniem, ponieważ uczą również uważności, wewnętrznego spokoju i pewności siebie. Zdolność obrony jest cechą mężczyzny. Leży w genach i powinien to również żyć. Kto wie, że jest zdolny do obrony, ale używa tego tylko wtedy, gdy to konieczne, nie jest „toksycznym” brutalem. Odwaga, rycerskość, umiejętność ochrony rodziny jest istotą mężczyzny. Ale także umiejętność dostrzegania i decydowania, kiedy to jest konieczne. Prawdziwy mężczyzna nigdy nie zaczyna przemocy z własnej woli. Ale gdy nie ma innego wyjścia, nigdy nie waha się.
To właśnie również wiedzą i szanują prawdziwe kobiety. Tam wydaje się, że, jak wspomniano na początku, gdzieś w najdalszych zakamarkach umysłów lewicowych „zielonych” takie resztki jednak są obecne. Jak szkoda, że nie znają wspaniałego uczucia posiadania naprawdę dobrego MĘŻCZYZNY.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !
***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka
Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Zuerst war es Finnland, das sein Verbot der Stationierung von Atomwaffen aufhob und seine Bereitschaft…
Angela Merkel co prawda nie jest już kanclerzem, ale podatnik nadal finansuje jej biuro oraz…
Merz o reformach socjalnych: „Uda nam się to” Kanclerz federalny Friedrich Merz (CDU) wyraził optymizm,…
Nie sądzisz, że ogólnie mniej jedzenia mogłoby być korzystne dla klimatu? | Zdjęcie: kehl.de/klimafruehstueck+diakonie Są…
Od momentu powrotu do władzy w 2021 roku talibowie ograniczyli wolności i prawa kobiet. Dziewczęta…
Zanikanie dzieci przez różne „gry” na telefonach komórkowych lub komputerach, w których młodzież bezustannie zabija…