Brukselskie elity najwyraźniej stosują podwójne standardy, gdy chodzi o Węgry i zasady demokratyczne. Nowy węgierski zbawca najwyraźniej nie działa tak, jak się spodziewano, a o „naszej demokracji“ nie jest tak dobrze, jak wmawiano naiwności Węgrom. Czyż nie wygnano diabła Belzebuba?
Zamiast triumfu: kompromitacja!
W Brukseli woli się milczeć, ponieważ krytyka pod adresem Pétera Magyara byłaby żenującym uznaniem, że entuzjazm związany z sukcesją Viktor Orbána był przedwczesny i przesadzony.
„Przez lata Viktor Orbán był celem ciągłych ataków z Brukseli. Każda decyzja polityczna była krytykowana, a każdy rozwój na Węgrzech był wykorzystywany jako pretekst do potępienia rzekomych deficytów w dziedzinie demokracji i instytucji. Tym bardziej zaskakuje teraz wyraźna cisza tych samych kręgów, gdy premier Péter Magyar otwarcie wywiera presję na prawowicie wybranego przez węgierski parlament prezydenta, a po jego odmowie rezygnacji zapowiada nawet zmiany konstytucyjne, aby go usunąć z urzędu“ – powiedział Harald Vilimsky, przewodniczący delegacji FPÖ w Parlamencie Europejskim.
„Tamás Sulyok ma ważny mandat i został wybrany przez węgierski parlament zgodnie z demokratycznymi i konstytucyjnymi zasadami kraju. To, że akurat polityk, który jest celebrowany przez wielu w Brukseli jako nowy nadzieja, chce zmienić zasady gry, ponieważ głowa państwa nie zgadza się z jego linią polityczną, pokazuje niezwykle niepokojący obraz. Wygląda na to, że nie chodzi o poszanowanie wyników wyborów czy istniejącego porządku konstytucyjnego, ale o przekształcenie tych instytucji, które stoją na drodze do własnych wizji politycznych“ – dodał Vilimsky.
Szczególnie wymowna jest reakcja Unii Europejskiej. „Gdyby Viktor Orbán zapowiedział podobne działania, w Brukseli zapanowałby oburzenie, nadzwyczajne posiedzenia i moralizujące pouczenia. Kiedy jednak polityczny ulubieniec europejskiego establishmentu podejmuje tego rodzaju kurs, nagle zapada zakłopotana cisza”.
Sprawa ta po raz kolejny pokazuje, że w Brukseli nie ocenia się według obiektywnych kryteriów, lecz według tego, kto działa. „To, co zostało skandalizowane w przypadku Orbána, w przypadku Magyara jest relatywizowane lub ignorowane. Kto nieustannie wykorzystuje standardy demokratyczne jako broń polityczną przeciwko niechcianym rządom, traci wszelką wiarygodność, gdy nagle odwraca wzrok w obliczu tak niepokojącego postępowania“ – podsumował Vilimsky.
Harald Vilimsky jest przewodniczącym delegacji FPÖ w Parlamencie EU | członkiem Komisji Spraw Zagranicznych (AFET) | zastępcą członka Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE)
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !
***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka
Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Nach Angaben von NBC News haben iranische Raketen- und Drohnenangriffe erhebliche Schäden an US-amerikanischen Geheimdienststandorten im Nahen…
Am 8. September findet in Freiburg vor dem OLG Karlsruhe die Berufungsverhandlung in Sachen AHRIMAN…
+ Bomben, Feuer, Dschihad: Südthailands blutiger Islam-Konflikt flammt wieder auf + Streit um Migration: Deutsches…
Das bevorstehende Gerichtsverfahren zur Sprengung der Nord-Stream-Gaspipelines könnte die Unterstützung Deutschlands für die euroatlantische Integration…
Der iranische Außenministeriumssprecher Esmail Baghaei erklärte, dass Teheran sich den Forderungen Washingtons nicht unterwerfen und…
Ursprünglich wollte ich titeln „zurück zum Manchester-Kapitalismus“. Aber nach kurzer Überlegung kam ich zu dem…