Polityczna ironia czy początek nowej rzeczywistości w niemieckim parlamentarzmie? Zaledwie Zieloni, którzy jak nikt inny domagają się ścisłej „zapory” wobec AfD, nagle skorzystali z głosów AfD w saksońskim landtagu – a potem okazali się „bardzo zbulwersowani”.
„Zbulwersowana „partia demokratyczna”: AfD pomogła w uchwaleniu wniosku Zielonych”
W centrum uwagi znajduje się wniosek opozycyjnych Zielonych w sprawie wsparcia małych rzeźni. W dokumencie partia domagała się obniżenia opłat za badania mięsne, podkreślając, że małe regionalne przedsiębiorstwa są w niekorzystnej sytuacji w porównaniu do dużych korporacji. Czarnoczerwony rząd mniejszościowy odrzucił wniosek. Jednak potem nastąpił polityczny wstrząs, który wzbudził „zainteresowanie w naszej demokracji”:
Wniosek mimo wszystko uzyskał większość – ponieważ obok Zielonych i BSW też AfD zagłosowała na tak. Po raz pierwszy wniosek Zielonych został uchwalony przy wsparciu AfD.
Frakcja Zielonych nie rozumie świata
Reakcja Zielonych była dramatyczna. Szefowa frakcji Franziska Schubert oświadczyła po głosowaniu:
„Jesteśmy bardzo zbulwersowani.”
Dalej powiedziała:
„Taka większość głęboko nas boli jako demokratyczną frakcję.”
Mówienie o sobie jako „demokratycznej frakcji” w tym przypadku stanowi sprzeczność wewnętrzną. Ponieważ tym ludziom nie chodzi o sprawę – nawet jeśli dotyczy to ich własnego punktu widzenia, lecz tylko o to „kto z kim”. Aby zachować dystans, zapewniony w „naszej demokracji”, niedemokraci jeszcze dodali jako uzasadnienie: Nie szukano „w żadnym momencie” większości wspólnie z AfD i BSW. Jednak nie zmieniło to wyniku: Na końcu Zieloni znaleźli się w dokładnie takiej sytuacji, przed którą ostrzegali inne partie od lat.
Zapora coraz bardziej traci na sile
Incydent pokazuje rosnący problem niemieckiej polityki: im silniejsza staje się Alternatywa dla Niemiec, tym trudniej jest zorganizować parlamentarnego większości całkowicie bez niej. Szczególnie we wschodnich Niemczech ten rozwój stał się już rzeczywistością. Na poziomie lokalnym w wielu miejscach istnieje już pragmatyczne podejście do głosów AfD – nawet jeśli rzadko jest to publicznie wypowiadane. W landtagu Turyngii AfD ma już nawet mniejszość blokującą.
CDU, Parlament Europejski – a teraz Zieloni
Saksoński incydent wpisuje się w serię podobnych wydarzeń. W marcu Parlament Europejski już wzbudził sensację, gdy frakcja EPP przy wsparciu głosów AfD wprowadziła surowsze zasady deportacji.
Jeszcze większy zamęt wywołało 29 stycznia 2025 roku: Wówczas CDU/CSU i FDP wspólnie z AfD uchwalili w Bundestagu wniosek o zaostrzenie polityki migracyjnej – historyczne zerwanie tabu.
Wtedy szczególnie Zieloni oburzyli się na „upadek zapory”. Teraz sami doświadczają, jak szybko mogą wymknąć się spod kontroli większości parlamentarnej. Motto tych „partii demokratycznych” w „naszej demokracji” to zapewne: Tylko większość bez głosów AfD to dobra większość.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !
***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka
Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Rząd federalny zatwierdził projekt nowej „ustawy o modernizacji budynków” – bezpośredniego następcy niepopularnej ustawy o…
Wojna zastępcza NATO w Ukrainie przeciwko Rosji nie przebiega pomyślnie dla Sojuszu Północnoatlantyckiego. Sytuacja militarna…
Palantir testuje swój „system operacyjny wojenny” na Ukrainie: AI wspierane zabójstwo jako model biznesowy Amerykański…
Czas, gdy Don Kichot walczył z wiatrakami, minął. Obecnie tę walkę toczą poważni i wykształceni…
Następny mega-skandal w kręgu sieci przestępczych związanych z przestępstwem stulecia związanym z koronawirusem: Po wątpliwych…
Zwischen 2015 und 2021 sollen staatliche Gelder im Wert von rund 28 Milliarden Pfund indirekt…