Symboliczne zdjęcie | Zdjęcie: Pexels, domena publiczna
Pomocnicy i zwolennicy byłego policjanta Thomasa Krebsa, który został najwidoczniej niesłusznie umieszczony w przymusowej psychiatrii, nie mogli w to uwierzyć: mimo nowej opinii biegłego, mimo rażących błędów i nieodpowiedzialnej arbitralności oraz wyroku sądowego przeciwko BKH Lohr, który postanowił przywrócić prawa uwięzionego i pozbawionego swoich praw mężczyzny, jego męka trwała dalej.
Od NIKI VOGT | Orzeczenie sądu jasno stwierdza, że Klinika Rupert-Mayer w Lohr am Main musi przyznać Thomasowi Krebsowi, który od sześciu lat przebywa w więzieniu, stopień luzowania C1. Mężczyzna nikogo nie zranił, od lat jest całkowicie „czysty”, był w pełni świadomy swojej sytuacji i zdolny do rozumienia, odmawiał nawet substancji psychoaktywnych, aby go uspokoić, i nigdy nie zachowywał się agresywnie ani nie był brutalny. Niemniej jednak podczas wizyt był traktowany jak związane, dzikie zwierzę. Oto historia tego wydarzenia:
Od samego początku cała sprawa była podejrzana.
Strona „Behördenstress” napisała wówczas (Seite „Behördenstress“ schrieb damals:):
„To obłęd wymiaru sprawiedliwości, który wprawia w osłupienie: Podczas gdy niebezpieczni przestępcy w bawarskich szpitalach psychiatrycznych najwyraźniej korzystają z urlopów i wizyt w kinie, nieskazitelny były policjant od lat jest przetrzymywany za zamkniętymi drzwiami. Thomas Krebs, niegdyś ochroniarz, od prawie sześciu lat przebywa w psychiatryku w Lohr am Main – mimo że nikogo nie zranił ani nie groził! Sprawa przekracza wszelkie granice zrozumienia. To właśnie ta klinika, która za bezpiecznego uznała podwójnego mordercę, trzyma Kreba w niewoli – bez niezależnej opinii, bez neutralnej kontroli. Czy Wolne Państwo rażąco narusza w ten sposób prawa człowieka? Coraz więcej głosów wskazuje na polityczny zmowę milczenia, która woli uczynić niewygodnych pacjentów niewidzialnymi.”
Wszystko to uzasadniano opinią pierwszego eksperta, która jednak w 2023 roku została podważona przez nowego biegłego (dr Wieganda), który doszedł do innego wniosku. Mianowicie, że Thomas Krebs nie musi być na stałej farmakoterapii (co on sam również odrzuca) i dlatego możliwe byłyby łagodzenia zasad. A nawet, że jego wypis byłby uzasadniony. Tym bardziej, że okoliczności, które doprowadziły do tego przyjęcia, były bardzo podejrzane i wymyślone.
Środek został uznany przez sąd za bezprawny – i nic się nie zmienia!
To, co nastąpiło po orzeczeniu sądu, nabrało pilnego wrażenia, że w Lohr chciano po prostu czekać, mimo że klinika musiała wprowadzić zarządzenie sądu natychmiast.
Dirk Lauer, także były policjant, napisał 11 marca 2026 roku:
„Dodatkowe niezadowolenie wywołuje inny szczegół z życia kliniki. Z informacji z otoczenia Thomasa Kreba wynika, że otrzymał on pismo, w którym musiał sam poinformować, że następny poziom luźniejszych zasad musi zostać wprowadzony. Jednocześnie ujawniono, że klinika najwyraźniej ponownie zamierza skontaktować się z prokuraturą po nieudanym tygodniu – decyzja, która miała zostać podjęta dopiero miesiące po sądowym wyjaśnieniu. (…) Przedłożony wniosek z dnia 16.10.2025 – Az. 203 StObWs 370/25 nie został do dziś wdrożony!”
Nawet wizyty rodzinne były odmawiane!
Nie tylko to: Thomas Krebs chciał skorzystać ze swojego prawa do odwiedzenia swoich starych rodziców. Plan, który w rzeczywistości powinien być wspierany. Jak podała jego prawnik, chciał w weekend na krótki czas odwiedzić swoich starszych rodziców. Odbiór i powrót do kliniki został zorganizowany. Jednak klinika odrzuciła plan w sposób kategoryczny, według prawnika, w jednym zdaniu. Dla Thomasa Kreba to był cios w twarz – i kolejny cios dla walczącego o bliskość rodzinną.
Można by pomyśleć, że chodzi o próbę takiego dręczenia mężczyzny, że w końcu zwariuje, aby to wykorzystać jako dowód, że Thomas Krebs jest niebezpiecznym i nieobliczalnym, psychicznie chorym człowiekiem, a przymusowe środki są uzasadnione i pozostaną w mocy.
Thomas Krebs nie miał innego wyjścia, jak ponownie wnieść sprawę do sądu. W dokumencie oskarżającym klinikę padają poważne zarzuty. Dirk Lauer pisze:
„Odmowa jest oczywiście bezprawna, wadliwa w zakresie uznania dyspozycji i niezgodna z konstytucją. Prawnik argumentuje, że klinika nie przeprowadziła żadnej rzeczywistej analizy indywidualnej, lecz tylko skryła się za schematycznymi modelami wewnętrznymi. Szczególnie w więzieniu psychiatrycznym należy zbadać, czy istnieje konkretne zagrożenie, czy możliwa jest ograniczona, bezpieczna wizyta. Jak twierdzi wnioskodawca, w decyzji brakuje wszelkich sensownych uzasadnień i solidnych podstaw faktycznych. Szczególnie oburzające: Powiązania rodzinne i ograniczona mobilność matki zostały w jego ocenie całkowicie pominięte.”
Dokument prawny prawnik stwierdza, że wizyta u rodziców nie jest luksusem, lecz centralnym elementem resocjalizacji, leczenia i godności człowieka. Sąd powinien zobowiązać klinikę do umożliwienia Thomasowi Krebsowi odwiedzenia rodziców. Nawet o tak głęboko ludzkie żądanie, które każdy może zrozumieć i które jest wysoce pozytywne, trzeba walczyć zaciekle. To hańba.
Uzasadnienie kliniki przeciwko wizycie: nie jest ona częścią luźniejszych zasad. Przy tym odpowiednie etapy luzowania (C1/C2) zostały już zatwierdzone, ale nie zostały wdrożone przez klinikę.
Po ponad sześciu latach i permanentnym nękaniu: Thomas Krebs musi trafić na izbę przyjęć.
10 kwietnia Thomas Krebs musiał zostać przewieziony na izbę przyjęć z powodu infarktu siatkówki. Wcześniej został poinformowany przez pracownika kliniki, że zewnętrzny biegły przyjdzie go zbadać. Był to biegły, którego Thomas Krebs i jego prawnicy wielokrotnie bezpodstawnie odmówili. Thomas spokojnie wyjaśnił, że ten biegły był już wielokrotnie odrzucany i że nie ma również zwolnienia z obowiązku zachowania tajemnicy. Pracownik zapewnił go, że biegły też nie przyjdzie.
Ale to również zostało zignorowane.
Nagle pojawia się wspomniany lekarz dr V., próbuje nawiązać kontakt, mówi o wyjaśnieniu i rozmowach – ale Thomas pozostaje stanowczy, spokojny, zdecydowany. Żadne słowo, żadna ustępstwo, zamiast tego wyraźny sygnał: Tutaj nic nie zostanie zrobione wbrew mojej woli!
Thomas opisał sytuację tak:
„Wpadła wówczas na pomysł, aby zadzwonić na ochronę i powiedzieć, że nie życzę sobie, by prof. V. został wpuszczony. Ten jej pomysł wydawał mi się dobry i słuszny. Pani B. zapewniła mnie około godziny 8:00, że to również uczyniła. Kiedy około godziny 8:10 rozmawiałem w sali grupowej przez telefon z moim BV panem L., aby mu to opisać, po kilku minutach zapukało raz krótko i drzwi został od razu otwarte. Odwróciłem się nieco przestraszony i prof. V. stał w drzwiach, przedstawił się i powiedział, że musi ze mną krótko porozmawiać – „tylko kilka minut!”
Powiedziałem, pomimo zaskoczenia, całkowicie spokojnie i bez emocji „przepraszam, ale rozmawiam przez telefon – proszę wyjść …” „… z pokoju.” Prof. V. pozostał sztywny i prowokacyjnie stał w drzwiach, trzymał nawet prawą rękę na klamce. Kiedy to zauważyłem, a on nie pozwalał mi zamknąć drzwi od wewnątrz, zobaczyłem moją jedyną szansę na „opuszczenie tej sytuacji” w tym, że podałem mu telefon ze słowami „więc proszę porozmawiać z moim pełnomocnikiem!”
Trzymając lewą ręką dużą walizkę/teczkę, chwycił prawą ręką telefon i puścił klamkę. Od razu to wykorzystałem, by prześlizgnąć się obok niego bez użycia ciała.
Poszedłem kilka metrów dalej (do kuchni) i czekałem. Po około 3-4 minutach głośno zawołał moje imię, żeby oddać mi telefon. Przeszedłem obok niego milcząco, wziąłem telefon i wróciłem do sali grupowej.
Byłem całkowicie bez emocji przez cały ten czas, ale wewnętrznie byłem mocno napięty. Pani B. zapewniła mnie, że chciała powstrzymać prof. V. przed wejściem do sali grupowej od samego początku. Zwróciła mu uwagę, że właśnie rozmawiam przez telefon.
Natychmiastowe pomiary ciśnienia krwi wykazały 166/91, 96 puls, co dla mnie jako sportowca jest bardzo wysokie. Po tym, jak odczułem mocny ucisk oraz ciemne plamy w lewym oku, a także szum w lewym uchu, lekarz oddziałowy pani M. postanowiła natychmiast wysłać mnie do okulisty.”
Wielowletnie maltretowanie Thomasa daje się we znaki!
Leczący lekarze mogli co prawda wykluczyć infarkt siatkówki, ale ich diagnoza rzuca niepokojące światło na to, jakiego nękaniu jest się poddawanym w takiej klinice. Samotnie, bez możliwości ucieczki, gdy staje się zbyt obciążające, przez lata wystawiony na starannie ukrytą psychiczną torturę przez „medyczną kompetencję” i nadużycie regulaminów, w przypadku wątpliwości nawet na uchylanie wyraźnych orzeczeń sądowych, czyni każdego, nawet najbardziej odpornym normalnego człowieka, zmęczonym. To po prostu za dużo, nawet dla zdrowego, silnego człowieka, szczególnie gdy nie można wykluczyć, że nigdy nie uda się wydostać z tej piekielnej sytuacji, chyba że w trumnie.
Lekarze stwierdzili, że nie ma nagłej, niebezpiecznej choroby oka. Odwrócenie siatkówki zostało wykluczone, siatkówka była nienaruszona i przylegająca. Ale ostatnie zdanie ma w sobie coś szczególnego:
Tam ujawnia się wynik takiej ciągłej poniżającej sytuacji, subtelnej psychicznej tortury, bezsilności ofiary i brak widoków na zakończenie. Lekarze ocenili te objawy jako konsekwencję obciążenia psychicznego. W ten sposób nie skupia się już nagle na oku, lecz na stanie psychicznym, choć już dwukrotnie stwierdzono infarkt siatkówki (utrata wzroku) i towarzyszący problem z uchem z szumem i utratą słuchu. Ostatnie zdanie „Nie ma nagłej potrzeby leczenia” najwyraźniej odnosi się do tego, że specjalne leczenie oka nic by nie dało. Mężczyzna musi po prostu wydostać się z tej fatalnej sytuacji, w przeciwnym razie może ostatecznie upaść.
To zimne, subtelne niszczenie człowieka, który nie popełnił żadnej zbrodni. I to w tej klinice, która może poszczycić się mało chwalebną historią i postawiła stelaż z żałosnymi słowami na ten temat.
Ofiara psychiatrii Thomas Krebs obok pomnika kliniki w Lohr.
Zbliża się przełom: Czy biegły prof. V. naprawdę jest niezależny?
Kierownictwo kliniki wciąż twierdzi, że wszystko odbywa się zgodnie z regułami i tylko Thomas Krebs jest czynnikiem zakłócającym. Gdy Thomas wielokrotnie domaga się kolejnego etapu swojego luzowania, jest za każdym razem hamowany. Chociaż sąd okręgowy w Würzburgu już czarno na białym potwierdził, że Thomas wielokrotnie był bezprawnie ograniczany w swoim postępie, kierownictwo kliniki nadal odgrywa swoją „wszystko zrobiliśmy poprawnie i zgodnie z regulaminem”. Potem zaczęto ostatecznie, że lekarz kliniki nakazuje Thomasowi pracę nad swoimi czynami i terapię narkotykową. Dirk Lauer nie może w to uwierzyć:
„Thomas utknął w terapii od ponad sześciu lat! Zasadne pytanie brzmi, co robili wysoko opłacani terapeuci przez cały ten czas, jeśli teraz dopiero przychodzą z podstawami. Jeśli po ponad półdekadzie w więzieniu psychiatrycznym dopiero teraz ma rozpocząć pracę podstawową, to równoważy to z bankructwem całego kierownictwa kliniki. Dr C., zdenerwowany, twardo twierdzi, że Thomas cierpi na psychozę wywołaną narkotykami – ocenę, którą również podzielają inni eksperci. Ale spoglądając w akta przeszłości, nie można uwierzyć własnym oczom. Przez lata Thomas był leczony przez swojego byłego terapeutę pana H. na zupełnie inną chorobę, schizoafektywną. Ta masywna sprzeczność rozrywa całą terapeutyczną strategię instytucji. Jeśli obecne kierownictwo ma rację, to wieloletnie leczenie wcześniej było po prostu błędne, a na tym opierające się oceny i opinie są jedynie makulaturą.
Co więc teraz? Które koryfeusze grzebią w tej klinice w psychice pacjentów? Jakie to opinie i terapeuci? Czy chodzi tylko o to, by teraz uratować się z opresji?
Od pierwszego tygodnia kwietnia pojawiają się znaczne wątpliwości co do niezależnej oceny prof. V. Dirk Lauer, który głęboko zagłębił się w tę sprawę i jak mangusta nie odpuszcza węża, obrał sobie za cel przeanalizować praktykę oceny w klinice Lohr. Widział tu „problem strukturalny” wewnątrz kliniki. Istnieje lista, która wymienia liczne osoby, których oceny przeprowadzone przez wspomnianego zewnętrznego profesora V. studio wyposażone były w rażąco negatywne wyniki. Już na oddziale F6 znaczny odsetek (11 z 19 osób) pacjentów przebywających tam może być dotknięty.
Prawo Thomas Kreba ma obecnie tę listę i aktualnie ją sprawdza. Ale także z innych obszarów kliniki pojawiają się te bardzo wyraźne wzory. Mówi się o wyraźnych nagromadzeniach negatywnych ocen wydanych przez tego prof. V., co podnosi pilne pytania o niezależność jego opinii.
„Wrażenie, że nie chodzi o neutralne zewnętrzne oceny, lecz o systematycznie zbieżne oceny, powoduje narastający niepokój.”
W przestrzeni pojawia się poważny zarzut, że takie oceny mogą „stabilizować istniejące sytuacje hospitalizacji”. Oznacza to w dosłownym tłumaczeniu: Czy byłoby możliwe, że wspomniany profesor V. przez te opinie utrzymuje pacjentów w klinice, aby podtrzymać interes? Kto raz trafi do środka, prawie nie ma szans, by się wydostać, ponieważ każdy pacjent przynosi dobre pieniądze? Ale dlaczego profesor V. miałby to robić? Czy ma w tym jakiś interes?
Krytycy dostrzegają tu możliwe powiązania interesów, które podważają obiektywność procedur. Czy te zarzuty zostaną potwierdzone, pozostaje przedmiotem dalszej analizy prawnej i publicznej. Jasne jest jednak, że sprawa rzuca jaskrawe światło na mechanizmy kontrolne w systemie.
Nagle sensacja! Błędna diagnoza i błędne powody przyjęcia!
Przez lata Thomasa Kreba leczono na „ciężką chorobę psychiczną”, ale teraz wszystko nagle się zmienia. „Menadżer spraw” jak dr C. („Zakładam, że to psychose indukowana narkotykami. Pan Krebs miał przez długi czas stabilne okresy, gdy nie zażywał narkotyków”) wybucha w całej tej historii. Thomasa Kreba od samego początku błędnie zdiagnozowano!
Psycholog pani W. nagle myśli to samo: Rzekomo „ciężka choroba psychiczna” to błędna diagnoza. Świetnie. Przez lata lekarze nie zorientowali się, że to, co było jasne już w aktach, wynikało z ingerencji niebezpiecznych stymulantów. Thomas nigdy tego nie ukrywał, a jego działanie jest znane każdemu lekarzowi.
Dr W. i kierownictwo kliniki BKH LOHR am Main teraz same jasno stwierdzają, że stara diagnoza jest po prostu nieaktualna, jeśli narkotyki były prawdziwym problemem. W tajnych notatkach uczestników nawet drwi się, że logika starych diagnoz nie trzyma się kupy.
Ponadto Thomas Krebs od wielu lat nie stosuje żadnych narkotyków, nawet odrzuca zażywanie leków psychotropowych, pozostaje spokojny i opanowany, mimo że był pod ogromnym stresem i musiał znosić jedno nękanie za drugim. Został po prostu bezprawnie zatrzymany w klinice, co odpowiada torturom. To całkowita porażka medyczna i etyczna, która nie tylko zrujnowała życie temu człowiekowi, ale i przez lata go dręczyła, lekceważyła i uwięziła, a nawet nie pozwoliła mu odwiedzić jego rodziców.
Dirk Lauer pisze:
„Teraz panuje całkowity chaos na salach sądowych w Aschaffenburgu, ponieważ nowe odkrycia wstrząsają wszystkim na nowo! Sędziowie stają przed kupą przepisów i psychiatrycznych opinii, podczas gdy numery spraw prokuratury i sądów okręgowych płoną pod nowym podejrzeniem. Diagnozy takie jak schizofrenia czy mania lądują za oknem, zamiast tego na pierwszy plan wysuwają się alkohol, konopie indyjskie i niebezpieczne stymulanty, w centrum skandalu. Opinia ekspertów jest bezlitosna: Bez „haju” pan Krebs był przez długie okresy całkowicie stabilny – orzeczenie, które rzuca zupełnie nowe, wątpliwe światło na całą wcześniejszą karę pozbawienia wolności!
Natychmiastowe zwolnienie Thomasa Kreba!
Nie ma i nie powinno być teraz innej decyzji, niż natychmiastowe uwolnienie Thomasa Kreba oraz przyznanie odszkodowania za czas cierpienia w tej klinice.
Czekamy z niecierpliwością. Czy klinika oprócz (słusznie) żałosnego pomnika kliniki umieści małą tabliczkę na ścianie dla drogi cierpienia Thomasa Kreba z obietnicą, że nigdy więcej nie będą torturować i uwięzia ludzi na podstawie niedbałych diagnoz, a także nie będą nieustannie sabotować wszelkich starań z zewnątrz, aby uwolnić biednego człowieka, za wszelką cenę.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !
***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka
Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
„Twoje ‚przesłanie do świata‘ zostało opublikowane na X, w którym pielęgniarka opowiada o aktualnych warunkach…
Podczas gdy w Niemczech wprowadzane są największe cięcia w historii, zielone sieci na całym świecie…
Były prezydent Federalnego Trybunału Konstytucyjnego oskarża Merza o „odmowę prowadzenia państwa” Hans-Jürgen Papier mówi o…
Nie można w to uwierzyć. W kilku niemieckich miastach dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice,…
Yanis Varoufakis versteht es wie kaum kein anderer makroökonomische Zusammenhänge, welche atlantischen Massenmedien verdrehen, brillant…
Die Antwort der Bundesregierung auf die Kleine Anfrage der AfD-Fraktion zu Tuberkulosefällen bei ausländischen Staatsangehörigen…