Zdjęcie: Olaf Kosinsky, Friedrich Merz podczas Politycznego Środowego Popielcowego CDU Turyngii, CC BY-SA 3.0 DE; Tło: wygenerowane przez KI (Chat-GPT), Kompozycja: der Status.
500 miliardów euro specjalnego funduszu miało zabezpieczyć przyszłość Niemiec. Jednak zamiast nowych mostów, nowoczesnych szkół i digitalizacji przepadła większość pieniędzy. Sztuczki, przesunięcia i gigantyczny cień budżetowy mogą prowadzić do jednego z największych skandali finansowych w republice.
Groźba kryzysu państwowego: 91% specjalnych funduszy już przepadło
W marcu ubiegłego roku „specjalny fundusz na infrastrukturę i neutralność klimatyczną” został uruchomiony z łączną kwotą 500 miliardów euro przez świeżo zaprzysiężoną koalicję.
Artykuł z naszej współpracy z derstatus.at
Właściwie środki miały zostać przeznaczone na remont mostów, torów, dróg, przedszkoli, szkół i szpitali, ale także na digitalizację, szybszy internet, tzw. fundusz transformacyjny, oraz dla krajów i gmin. Jednak według badań „Instytutu Niemieckiej Gospodarki” i „ifo” aż 91 procent zostało przypisane zupełnie innym celom. Z jednej strony załatało się dziury budżetowe, a ostatecznie inwestycje wzrosły jedynie o 1,3 miliarda euro w zeszłym roku. Reszta została wykorzystana do przesunięć i zastąpienia, deklasowanych pod wątpliwe kategorie i przerzucanych między różnymi ministerstwami.
Fundusze przekwalifikowane i przemianowane
Mimo że istnieją własne fundusze dla Bundeswehry, dodatkowe kwoty również popłynęły do obrony. Do 2029 roku co drugi cent może przepaść w wątpliwy sposób. Brak przejrzystości to tylko jeden z zarzutów, czasami mówi się o oszustwie i malwersacji; w każdej normalnej firmie odpowiedzialni zostaliby usunięci. Czy w kontekście ministra finansów Klingbeila dojdzie do pozwów, wciąż pozostaje niejasne. Przynajmniej Zieloni rozważają złożenie skargi do Karlsruhe. W końcu także Krajowa Izba Obrachunkowa potwierdziła, że tzw. „dziesięcio-procentowy wskaźnik”, czyli udział w zarezerwowanych funduszach, nie został osiągnięty.
Ekonomiści obliczają, jak bardzo całe manewry przekształciły się w stację przeładunkową, do takiego stopnia, że należy mówić o oszustwie i wprowadzeniu w błąd suwerena. Otóż podatnik ma prawo do przejrzystości, może polegać na tym, że ciężko zarobione pieniądze rzeczywiście trafiają tam, gdzie zostały obiecane. Naruszenie tego tabu może stać się jednym z największych skandali w historii powojennej.
Groźba kryzysu państwowego?
Jeśli działania prawne zakończą się sukcesem, skutkiem będzie kryzys państwowy. Wydatki zostaną uznane za nieważne, a dziesiątki miliardów stworzą nowe dziury w i tak niestabilnych budżetach. Już teraz sprawy prowadzone są na krawędzi, zaplanowane na styk. Podwyżki podatków jako natychmiastowe rozwiązanie mogą wywołać niepokój w społeczeństwie, ale także w partiach; po wyborach do landtagu w Badenii-Wirtembergii, w partii socjaldemokratycznej panuje napięta atmosfera, a w Konrad-Adenauer-Haus wielkolud z Sauerlandu nie jest już nietykalny.
Ogromny uszczerbek wizerunkowy dla kanclerza, od którego wrażenie jest takie, że mało go interesuje, co dzieje się na rodzimej ziemi. Jego gabinet może nawet otrzymać status kryminalny, a etykieta całkowitej nieuczciwości będzie kształtować wpis w podręcznikach historii. W końcu byłaby to ogromna szansa, która mogłaby zostać zmarnowana z powodu samoistnej niekompetencji, a może nawet zuchwałości i przestępczego zachowania. Ostatecznie nie chodzi tutaj o bzdury, ale o nasze wspólne dobro.
Dodatkowe problemy zwiększają presję
Dodatkowe konflikty mogą znacząco przyspieszyć zakończenie współpracy między czernią a czerwienią, zanim „sygnalizacja świetlna” wpadnie w tarapaty. Bo nie wiemy nawet, czy wszyscy obecni aktorzy są zgodnie z prawem w urzędzie. W końcu wniosek o ponowne przeliczenie głosów z 23 lutego 2025 roku czeka na decyzję czerwonych tog. Gdyby koalicja Sarah Wagenknecht z powodu błędów i zaniedbań nie mogła wejść do parlamentu, nie byłoby już większości dla CDU, CSU i SPD.
Problemy przychodzą więc z każdej strony; jak ważne jest w takim przypadku odwrócenie uwagi, czy to w kontekście Ukrainy, Iranu, Collien Fernandes czy zakończenia programu „Zawsze w niedzielę”. Nie pozostaje nic innego, jak tylko popaść w ironię i sarkazm. Jak można z nami postępować, to już nie do zniesienia w kwestii bezczelności. Obejmowano się grubymi dukatami, nieustannie eksploatując pieniądze w bezczelny sposób. Kilka zer przed przecinkiem nie ma już znaczenia, a związek z rzeczywistością i wartością cudzej własności zaginął. Nędznie i bezczelnie.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !
***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka
Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Kto miał ostatnio okazję odwiedzić Japonię oraz sąsiednie kraje Koreę Południową, Tajwan i Chiny, mógł…
Zdjęcie: PFF z wcześniej odbywającego się FESTIWALU FILMÓW PORNOGRAFICZNYCH WIEDEŃ Parlamentarna interpelacja FPÖ ujawniła kolejny…
Złamanie tamy w Europie: Pierwsza większość za zakazem Bractwa Muzułmańskiego To, co przez długi czas…
Aby chronić komunikację między ludźmi, w przeszłości istniał sekret korespondencji. Nikt poza nadawcą i odbiorcą…
To, że telefony komórkowe są „bramą” do całkowitego nadzoru, jest powszechnie znane. Jednakże pismo jednego…
Von FRANZ FERDINAND | Dem „Demokratieexport“ muss natürlich immer wieder gewaltsam nachgeholfen werden. Man denke…