Warunki przymusowych szczepień w miejscach publicznych, takich jak dworce kolejowe czy lotniska, są już w przygotowaniu.
Przymusowa immunizacja ludzi za pomocą kwasów nukleinowych stanowi „ingerencję“ najgorszego rodzaju, ponieważ takie działania rozpoczęto już dekady temu poprzez fluoryzację wody pitnej.
Toksyczne przymusowe interwencje
Czasopismo Cell Biomaterials z wydawnictwa Cell Press należy do najbardziej wartościowych czasopism biomedycznych. Ukazał się w nim artykuł opracowany pod kierunkiem niemieckiej farmakolog Prof. Olivii Merkel, który przedstawia istotne nowości w produkcji inhalacyjnych szczepionek, jak donosiło anonymousnews.
Mowa o hybrydowych cząsteczkach polimerowych, które w przyszłości mają umożliwić ludziom wdychanie immunogennych (wywołujących reakcję szczepienia) kwasów nukleinowych do płuc, aby w ten sposób ich zaszczepić. Praca jest technicznie dobrze wykonana i stanowi wręcz „wzorowy przykład” przemyślanej badań z Niemiec. Niestety, a może lepiej powiedzieć, że nie jest to przypadkowe, przedstawione w pracy zasady farmakologiczne nadają się tylko do szczepionek mRNA i są z „dzisiejszej” perspektywy medycznej zasadniczo toksyczne. Autorzy najwyraźniej tego nie uwzględnili „świadomie lub nieświadomie”.
Jednak dlaczego w ogóle chce się produkować takie cząsteczki?
W latach 2020-2022 sfinansowano ogromną „falę propagandową”, mającą na celu zastraszenie ludzi względem w dużej mierze nieszkodliwego patogenu grypowego SARS-CoV-2, aby skłonić ich do podporządkowania się bezsensownym państwowym działaniom przymusowym, takim jak noszenie masek i izolacja społeczna oraz do tym bardziej, aby od początku 2021 roku zaszczepić się toksycznymi środkami immunizacyjnymi na bazie kwasów nukleinowych, które nie zapobiegają chorobie.
Ostro krytykujący te działania, tacy jak Gunter Frank czy Wolfgang Wodarg, już wcześniej (od lata 2020) zwracali uwagę, że immunizacja przeciwko SARS-CoV-2 nie tylko jest niepotrzebna, ale na pewno również nieskuteczna.
Toksyczność kwasów nukleinowych jako środków szczepionkowych
Pomijając toksyczność kwasów nukleinowych jako środków szczepionkowych, nieskuteczność ma dwa zasadnicze powody: po pierwsze, wstrzyknięte środki immunizacyjne generują odporność przeciwko patogenom, które znajdują się we krwi lub w układzie limfatycznym (odporność humoralna i komórkowa z udziałem IgG), ale nie tam, gdzie patogeny kontaktują się z człowiekiem, a mianowicie na błonach śluzowych dróg oddechowych, gdzie przeważają komórki B produkujące IgA (ale także komórki T). Te komórki B nie są stymulowane przez wstrzykniętą szczepionkę i nie mogą działać w kontakcie z patogenem. W końcu wstrzyknięta szczepionka chroni przede wszystkim przed głębszym wniknięciem patogenu do organizmu, co w przypadku infekcji dróg oddechowych jest dopiero trzecim krokiem, po wcześniejszym zainfekowaniu nosa, gardła lub krtani (górne drogi oddechowe) i następnie płuc (dolne drogi oddechowe).
Przy dobrej odporności patogeny w ogóle nie wychodzą poza górne drogi oddechowe. Po drugie, środki immunizacyjne są strukturalnie zawsze przestarzałe w momencie podania, ponieważ patogen się rozwija i ma inny profil antygenowy niż ten, który zawiera szczepionka. Profil antygenowy wynika z cząsteczek znajdujących się na powierzchni patogenu i określa, czy i jak system odpornościowy rozpoznaje patogen. Z tych dwóch powodów nigdy nie udało się klinicznie skutecznie zapobiec śmierci i ciężkim przebiegom infekcji dróg oddechowych za pomocą szczepionki.
Dlaczego więc wdychać szczepionki?
Aby zająć się pierwszym problemem, od jakiegoś czasu prowadzone są badania nad możliwościami wprowadzania immunogennych substancji, które wywołują reakcję szczepienia, do dróg oddechowych poprzez inhalację, aby w płucach mogło dojść do treningu układu odpornościowego w celu późniejszej obrony przed patogenem. Obiecuje się lepszą profilaktyczną skuteczność szczepienia, ponieważ można wywołać odporność na wewnętrznej powierzchni ciała, tam gdzie jest ona potrzebna. Zasadniczo nie ma nic przeciwko temu, pod warunkiem że szczepionka jest skierowana przeciwko patogenowi o stabilnym profilu antygenowym, a zasada szczepienia jest bezpieczna. Ostatnie z tych warunków jednak nie dotyczy kwasów nukleinowych jako zasady szczepienia. Ponieważ w rzeczywistej grypie wiele starszych osób umiera co roku, taka szczepionka mogłaby być nawet sensowna, pomimo niestabilnego profilu antygenowego wirusów grypy. Nie wiemy jeszcze, czy to w klinice rzeczywiście działa i jakie to przyniesie skutki, oraz pytanie, czy w ogóle podejmie się to w odpowiedni sposób. Przyjrzyjmy się zatem pracy.
Prof. Olivia Merkel i jej współpracownicy donoszą o nowym chemicznie syntetyzowanym systemie polimerowym, który składa się z połączenia poli-aminoesteru (PBAE) i poli-mlekowego-co-glikolowego (PLGA). Pierwsze (PBAE) są tworzone przez syntezę amin i diakrylatów, co skutkuje rozgałęzionymi polimerami. PLGA to poliestry kwasu mlekowego i glikolowego, które są wykorzystywane w chirurgii już od wielu dziesięcioleci jako materiał szewny. PLGA są doskonale biodegradowalne. Również PBAE są biodegradowalne, ale składają się z czynników powodujących zapalenie. Cząsteczki składające się z PBAE i PLGA nie są lipidowymi nanoparticle, jak te, które wcześniej stosowano do immunizacji kwasami nukleinowymi poprzez wstrzyknięcie.
Naukowcom udało się stworzyć mieszankę PLGA i PBAE, do której można wbudować transportowane kwasy nukleinowe, aby następnie stały się one wdychalne za pomocą nebulizatora. W ten sposób będą mogły być później wdychane, wywołując reakcję immunologiczną na błonie śluzowej płuc. W przedstawionej pracy udowodniono, że cząsteczki polimerowe mają powłokę i rdzeń, w którym mogą być transportowane kwasy nukleinowe. Jak pokazano poniżej:
Cząsteczki mają zdolność pakowania mRNA w swoim wnętrzu. Mają rozmiar od 50 do 250 nm, co czyni je odpowiednimi.
Chemicznie zoptymalizowany udział PBAE tworzy stabilną farmaceutyczną formulację.
Udział PLGA umożliwia po wchłonięciu cząsteczek przez komórki zoptymalizowane uwolnienie mRNA do cytosolu (wnętrza komórek). Po wchłonięciu cząsteczek przez komórki, trafiają one do endosomów (kompartmentu endocytarnego komórek). Tam PLGA ulega hydrolizie, co prowadzi do uwolnienia kwasu mlekowego i glikolowego, które dodatkowo zakwaszają i tak już kwaśne endosomy. W ten sposób pojawia się więcej protonów (jonów wodorowych), a część PBAE zostaje protonowana, a mRNA objęte ochroną. W wyniku napływu wody do silnie kwaśnych endosomów pękają one i uwalniają swój zawartość do cytosolu, gdzie mRNA zostaje uwolnione i wchłonięte przez rybosomy, co pozwala na syntezę białek (białek), które kodowane są przez mRNA.
Cząsteczki mają zdolność transfekcji komórek dendrytycznych prezentujących antygen, co jest istotne dla wykształcenia odpowiedzi immunologicznej.
Można za pomocą systemu z powodzeniem transfekować zarówno hodowane komórki, jak i biologiczny model ludzkiej tkanki płucnej (human precision-cut lung slices) i wywołać odpowiedź immunologiczną (w modelu komórkowym).
Cząsteczki mogą być z powodzeniem nebulizowane.
W różnych modelach pokazano zatem, że system działa biotechnologicznie i teoretycznie jest w stanie wprowadzić cząsteczki mRNA przez inhalację do płuc. Nie próbowano tego jednak w tej przedklinicznej badaniach, nawet na zwierzętach, co byłoby kolejnym krokiem.
Podstawowym problemem tych badań jest jednak to, że nie pytano, czy immunizacja mRNA jako zasada szczepienia w ogóle nadaje się do zastosowania. Wiemy, że nie. Ponieważ komórki, które zostaną transfekowane przez cząsteczki mRNA kodujące immunogenne białka, takie jak białko kolca SARS-CoV-2, zostaną później zniszczone przez układ odpornościowy. Jeśli teraz wdycha się skuteczną dawkę cząsteczek do płuc, nastąpi zniszczenie komórek błony śluzowej. Dzieje się tak także podczas infekcji; komórki można regenerować. Ale transfekowane komórki mogą oddać endosomy z antygenem patogenu do krwi, a co najważniejsze, cząsteczki szczepionkowe po inhalacji mogą również dostać się przez błonę śluzową do krwi, osiągając w ten sposób wszystkie narządy, co może prowadzić do uszkodzeń autoimmunologicznych, podobnie jak w dzisiejszej szczepionce podawanej domięśniowo, co prowadzi do rozprzestrzenienia cząsteczek szczepionkowych we krwi. Prawie każda komórka własna organizmu (z wyjątkiem specjalnych komórek B), która zostaje transfekowana, jest niszczona przez komórki T lub system dopełniacza, co w przypadku tkanek, które, w przeciwieństwie do błony śluzowej płuc, nie mogą się regenerować, prowadzi do blizn.
Osoby poszkodowane przez kampanię szczepień przeciwko COVID-19, które nie zmarły w wyniku szczepienia, noszą takie blizny w swoich mózgach, sercach, nerkach, wątrobie, stawach i innych narządach. Dlatego należy całkowicie zrezygnować z zasady immunizacji mRNA, niezależnie od tego, w jaki sposób cząsteczki z zawartą mRNA wprowadzane są do organizmu. Gdyby autorzy to uwzględnili, nie doszłoby do opracowania cząsteczek polimerowych, które są skierowane wyłącznie na transport mRNA (lub DNA).
Kolejne pytania wynikające z pracy dotyczą kompatybilności powłoki polimerowej, której składniki PBAE są ekstremalnie prozapalne (co również wskazano w pracy, przypisując powłoce działanie jako adiuwant szczepionkowy) oraz klinicznej skuteczności szczepienia błony śluzowej, dla której nie mamy jeszcze danych, a możemy tylko spekulować. Jednak ze względu na toksyczność środków immunizacyjnych mRNA to pytania są drugorzędne.
Jeśli platforma przejdzie kliniczne i regulacyjne przeszkody (które w przypadku środków immunizacyjnych mRNA są niestety zbyt niskie) i zostanie zatwierdzona za kilka lat, istnieje możliwość szczepienia poprzez inhalację.
Czy zostaną wtedy ustawione nebulizatory na lotniskach i dworcach kolejowych, aby masowo i przymusowo immunizować ludzi kwasami nukleinowymi, tak jak od lat fluoryzuje się wodę pitną? Raczej nie, ponieważ toksyczne przymusowe interwencje w integralność ciała trudno byłoby wprowadzić bez wywoływania zamieszek. „System prawny” waha się, jak można dostrzec w ograniczeniach wolności słowa w UE, Wielkiej Brytanii i USA, jednak wciąż jest daleko od cenzury mediów społecznościowych do publicznego przymusowego szczepienia.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !
***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka
Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Obraz: zrzut ekranu ZDF Jak wiadomo, a teraz „ujawnione”, Jeffrey Epstein i jego krąg w…
Po masywnej krytyce: Biały Dom usuwa wideo Obamy jako małpy W czwartkowy wieczór Biały Dom…
Ciężkie zarzuty pod adresem Komisji Europejskiej stawia raport pośredni z posiedzenia Komisji Sprawiedliwości Izby Reprezentantów…
Marzenie o własnym domu wydaje się, pomimo „szaleńczej polityki“ Habecka i jej kontynuacji przez obecny…
Następny cios w rolników w UE: von der Leyen negocjuje umowę z Australią Przewodnicząca Komisji…
Hans Fallada już wcześnie dostrzegł, co wielu ludzi do dziś nie rozumie: rządy wykorzystują strach,…