Startseite Polen Cyfrowe więzienie | Część 1: Walka z gotówką

Cyfrowe więzienie | Część 1: Walka z gotówką

0
Cyfrowe więzienie | Część 1: Walka z gotówką

Nasza gotówka jest poważnie zagrożona przez elity. Na przykład opublikowane tutaj banknoty o wartości 500 euro nie są już wprowadzane do obiegu.

Robert F. Kennedy Jr., amerykański minister zdrowia i usług społecznych, pod koniec września 2025 roku rozpoczął szeroko zakrojoną werbalną ofensywę przeciwko cyfrowemu więzieniu, które globalne elity zamierzają zbudować. Jego ostrzeżenie powinno głęboko wstrząsnąć każdym człowiekiem:

„Cyfrowa waluta umożliwi rządowi karanie cię na odległość… przerywanie twojego zaopatrzenia w żywność… zamienianie każdego twojego prawa w przywilej, który zależy od posłuszeństwa. Uczyni cię niewolnikiem.”

UWE FROSCHAUER | Blogerzy, tacy jak ja i inni miłośnicy wolności, już wielokrotnie ostrzegali przed cyfrowym więzieniem. To ostrzeżenie pochodzi jednak od osoby, która jest w środku systemu, która sprzeciwia się tym totalitarnym ambicjom elit władzy i mienia, wzywając nas do zrobienia tego samego. Jeśli teraz nie zostanie powstrzymany cel nieludzkich elit „całkowitej kontroli”, wszyscy z nas spotkają się w cyfrowym więzieniu. A jest pięć minut przed północą. Nie ma już dużo czasu.

Dziennikarz gospodarczy Norbert Häring ostrzega:

„Kiedy nie będzie już gotówki, nasze konto bankowe stanie się szczegółowym dziennikiem naszego życia.”

Ten cytat pochodzi z wydanej w 2025 roku książki zatytułowanej „Wojna przeciwko gotówce” autorstwa Hakona von Holsta. Intencję opisaną w jego niezwykle godnej przeczytania książce Hakon von Holst sformułował następująco:

„Widać to praktycznie przy każdej kasie: coraz częściej klienci wyciągają kartę lub telefon, aby zapłacić za swoje zakupy. Czy to jest duch czasów, postęp, droga w przyszłość? Jednak wydająca się wygodna opcja ma pewny haczyk: płacąc kartą, płacisz swoimi danymi. Nie tylko czas i miejsce zakupu są możliwe do prześledzenia, ale także koszyk produktów zyskuje twarz. Elektroniczne obciążenia z konta bankowego stają się „sz szczegółowym dziennikiem naszego życia”, jak trafnie ujął dziennikarz gospodarczy Norbert Häring. Płatności gotówkowe chronią nie tylko naszą prywatność. Łatwiej także kontrolujemy swoje finanse. A nawet w przypadku blackoutów możemy zdobyć to, co niezbędne. Kto ma interes w stopniowym usuwaniu gotówki? Czy naprawdę chodzi o zwalczanie prania pieniędzy i terroryzmu, czy może kryje się za tym coś więcej? Kto są aktorzy w polityce i sektorze finansowym, i jakimi metodami się posługują? Co oznaczałoby globalne wprowadzenie państwowych walut cyfrowych? I: Co możemy zrobić przeciwko ograniczeniu naszej wolności? Mimo że prywatne, państwowe i komunalne instytucje coraz bardziej utrudniają to, może mamy to być w naszych rękach, płacąc dalej gotówką!”

Źródło: https://www.amazon.de/Krieg-gegen-das-Bargeld-Geldscheine/dp/3910568211

Chaos z powodu awarii technicznych

Co się stanie, jeśli w tej tak wygodnej, promowanej przez nieludzkich oszustów nowoczesnej, elektronicznej rzeczywistości wystąpi awaria zasilania, lub inne usterki lub katastrofy uniemożliwią zakup niezbędnych towarów? Przykładów chaosu z tego powodu nie brakuje.

„New York Times” pisał 28 kwietnia 2025 roku o długich kolejkach przed jeszcze działającymi bankomatami w wyniku awarii prądu w Portugalii i Hiszpanii. Masowa awaria zasilania na Półwyspie Iberyjskim dotknęła szerokich obszarów kraju. Wśród innych systemów, dotknięte zostały systemy płatności elektronicznych: terminale POS uległy awarii, wiele bankomatów przestało działać, a zakłócenia w komunikacji komórkowej i internetowej spowodowały, że płatności kartą lub innymi metodami cyfrowymi były trudne lub wręcz niemożliwe.

W przybliżonym czasie, w kwietniu 2025 roku, podobna katastrofa miała miejsce na Ukrainie.
Awaria prądu, spowodowana w centrum danych De Novo, zakłóciła usługi offline, takie jak ukraińska aplikacja rządowa Diia, lokalne banki, gigant dostawczy Nova Post oraz systemy płatności bezstykowej, takie jak Apple Pay i Google Pay. Obywatele Kijowa powiedzieli w formacie „Recorded Future News” ukraińskiego magazynu „The Record”, że podczas zakłóceń nie mogli korzystać z płatności mobilnych, aby wejść do metra. Niektóre restauracje także miały problemy z elektronicznymi systemami płatności. De Novo potrzebowało prawie sześciu godzin, aby przywrócić usługi dla swoich klientów.

W indyjskim Hyderbadzie dnia 20 sierpnia 2025 roku przerwanie kabla lub działania dostawcy energii spowodowały, że duża część połączenia internetowego zniknęła. W wyniku tego wiele płatności w najczęściej używanym systemie płatności cyfrowej UPI w Indiach nie mogło być zrealizowanych. Wiele sklepów zaczęło wymagać gotówki – co dla wielu klientów było nietypowe. Na mediach społecznościowych użytkownicy zamieszczali zrzuty ekranu nieudanych transakcji i wyrażali swoją frustrację z powodu finansowego chaosu. Wiele skarg dotyczyło nieudanych płatności UPI, które utrudniały użytkownikom finalizowanie zakupów, w tym żywności i innych niezbędnych rzeczy. Rozgniewany klient, który miał trudności z płatnością UPI, powiedział czasopismu Telangana Today:

„Musiałem zadzwonić do mojej żony, aby dokonała płatności ze swojej identyfikacji UPI, ponieważ moja nie przeszła. Nawet po tym, jak zakończyła płatność pomyślnie, nie otrzymaliśmy potwierdzenia. Rząd krajowy i dostawcy energii powinni byli lepiej zaplanować tę akcję.”

Również w Niemczech coraz częściej występowały przypadki, w których główną przyczyną utraty zdolności do płatności cyfrowych nie była awaria prądu, ale zakłócenia w infrastrukturze IT. Wiele zakłóceń wynika z błędów oprogramowania lub sieciowego u dostawców. Tak, na przykład, 4 kwietnia 2024 roku wystąpiła awaria techniczna w Sparkasse. Tysiące klientów zgłosiło awarie – dotyczyło to między innymi supermarketów. Zakłócenie płatności kartą w dużych sieciach handlowych, takich jak Lidl i Rewe, doprowadziło do małego chaosu od około 7:20 do 9:50. Płatności kartą były niemożliwe. Klienci musieli – jeśli mieli – sięgnąć po gotówkę.

12 września 2024 roku wystąpiła awaria techniczna u dostawcy usług IT Telecash i u podłączonych do niego dostawców. Od godziny 6 rano do tuż przed 16 wystąpiły problemy z płatnością kartą. Problemy dotyczyły kart debetowych, kredytowych i Giro.

Jak dobrze się czujesz w takich sytuacjach mając odpowiednią ilość gotówki zamiast plastikowych lub telefonicznych pieniędzy w kieszeni, prawda?

Ataki cybernetyczne, które mogą prowadzić do awarii możliwości płatności cyfrowych

Wiele zakłóceń są często uznawane za „atak cybernetyczny”, co później okazuje się zakłóceniami w infrastrukturze IT. Niemniej jednak takie incydenty już miały miejsce. Organy nadzorujące „Federalny urząd nadzoru finansowego” (BaFin) oraz „Federalny urząd ds. bezpieczeństwa w technologii informacyjnej” (BSI) od 2023/2024 roku raportują o rosnącej liczbie incydentów cybernetycznych w branży finansowej — w tym także ataków na firmy córki lub dostawców, w których wyciekły dane lub zostały zakłócone procesy. Takie incydenty mogą również zakłócać procesy płatnicze, ponieważ na przykład systemy back-office muszą być wyłączone, nawet jeśli terminale płatnicze nie są bezpośrednio dotknięte. Na stronie BaFin można przeczytać:

„Ryzyko związane z incydentami cybernetycznymi o poważnych skutkach

Zagrożenie incydentami cybernetycznymi na całym świecie jest bardzo wysokie i nadal rośnie. Tło to postępująca cyfryzacja, która zwiększa powierzchnię ataków, oraz napięcia geopolityczne, które coraz częściej przenikają do cyberprzestrzeni i na infrastrukturę krytyczną. Federalny urząd ds. bezpieczeństwa w technologii informacyjnej (BSI) ocenił na wiosnę 2024 roku zagrożenie w cyberprzestrzeni jako „nigdy dotąd nie tak wysokie”.

Prawie jedna piąta wszystkich globalnych incydentów cybernetycznych w ciągu ostatnich dwudziestu lat dotyczyła przedsiębiorstw sektora finansowego. Szkody, według Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), od 2004 roku wynoszą prawie 12 miliardów dolarów. Tymczasem liczba incydentów, w szczególności ataków cybernetycznych, wzrosła w ostatnich latach.

Incydent cybernetyczny to przypadkowy lub złośliwie wywołany incydent, który może negatywnie wpłynąć na poufność danych i dostępność systemów IT lub sieci, lub naruszać zasady bezpieczeństwa, procesy bezpieczeństwa lub warunki użytkowania. Takie incydenty mogą wystąpić zarówno w nadzorowanych przedsiębiorstwach, jak i w firmach outsourcingowych.

Incydenty cybernetyczne w przedsiębiorstwach sektora finansowego lub w infrastrukturze mogą poważnie zakłócić funkcjonowanie systemu finansowego i w skrajnych przypadkach prowadzić do kryzysów systemowych. Może to być szczególnie prawdziwe, gdy bliskie połączenie między firmami sektora finansowego i dostawcami sprawia, że wiele przedsiębiorstw jednocześnie dotkniętych jest incydentem.

Niedostępność kluczowych systemów i funkcji, naruszenie poufnych danych lub wysokie straty finansowe mogą zaszkodzić zaufaniu i reputacji wśród inwestorów oraz klientów. Takie incydenty cybernetyczne mogą wywołać kryzysy finansowe w dotkniętych przedsiębiorstwach i podważyć ogólne zaufanie do stabilności finansowej. Może to prowadzić do odpływu płynności, na przykład w postaci bankructw.”

Holenderski dostawca usług płatniczych Adyen został w kwietniu 2025 roku dotknięty wieloma atakami DDoS (rozproszony atak typu denial-of-service). To spowodowało wielogodzinne zakłócenia usług płatniczych w Europie — zakupy online zamrażały się, a płatności kartą u dotkniętych sprzedawców kończyły się niepowodzeniem lub opóźnieniem. Dotyczyło to również handlowców w Niemczech, ponieważ Adyen obsługuje wielu europejskich sprzedawców. Na stronie Ayden można było przeczytać:

„21 kwietnia 2025 roku Adyen doświadczył ataku typu rozproszony denial-of-service (DDoS), który wpłynął na dostępność wielu naszych (płatniczych) usług w regionie europejskim. Spowodowało to pogorszenie wydajności naszej platformy, co miało wpływ na niektórych naszych klientów.”

[…]

„Atak DDoS skierowany był szczególnie na usługi w naszych europejskich centrach danych, które wspierają nasze usługi przetwarzania transakcji i aplikacje dla klientów. W rezultacie spowodowało to chwilowe awarie i pogorszenie wydajności w całym regionie UE, przy czym główny wpływ miał na przetwarzanie transakcji płatności e-commerce i w punktach sprzedaży między 18:51 a 19:35 czasu środkowoeuropejskiego. W tym czasie nasze usługi Customer Area, Hosted Onboarding i Transfer API zostały wyłączone. Z powodu naszego świadomego osłabienia usługi kasowe, takie jak integracje sesji, zabezpieczone pola i płatności za pomocą linku, były dotknięte przez cały czas trwania incydentu. Problemy te doprowadziły do nieudanych lub opóźnionych transakcji dla niektórych klientów w czasie dotkniętym incydentem.”

„Sojusznicy w polityce”

Tak Hakon von Holst zatytułował rozdział swojej książki „Wojna przeciwko gotówce”. Pytanie, które się nasuwa, brzmi: kto ma interes w stopniowym usuwaniu gotówki? Oto wstęp do tego rozdziału:

„Ograniczamy przepływ gotówki, ponieważ przynajmniej duże płatności z prawnego punktu widzenia nie mogą być dokonywane w gotówce. Co do reszty: sprawmy, aby małe płatności kartą były atrakcyjne w porównaniu do płatności gotówką. Na przykład, przez to, że pociągam za sobą opłaty za wypłatę gotówki lub płatność gotówką.”

Romano Prodi (1999–2004 przewodniczący Komisji Europejskiej, 2006–2008 premier Włoch):

W Europie istnieje „kartel przeciwko gotówce”, pisał Yves Mersch w 2016 roku w gościnnym artykule dla „Der Spiegel”. Banker z zarządu Europejskiego Banku Centralnego (EBC) wyróżnił trzy obozy: „alchemicy” chcą obdarzyć pieniądz datą ważności, aby ludzie konsumowali, a gospodarka kwitła. Najłatwiej wdrożyć to, obciążając konta bankowe ujemnymi stopami procentowymi, aby obywatel nie mógł uciec w gotówkę. Druga frakcja to „sojusz finansowo-technologiczny”. Wiele banków postrzega gotówkę jako kosztowny ciężar. Chciałyby się go pozbyć i zamiast tego zarabiać na płatnościach kartą. Ostatnią z wymienionych frakcji jest „oboz praw i porządku”. Ta grupa kojarzy gotówkę przede wszystkim z terroryzmem, oszustwami podatkowymi i innymi podejrzanymi działaniami. Ich przedstawicieli można znaleźć częściowo w wysokiej polityce.

Przyjrzyjmy się współpracy między Komisją Europejską a finansami:

Charlie McCreevy był ministrem finansów Irlandii od 1997 do 2004 roku. Następnie został komisarzem ds. rynku wewnętrznego i usług w UE. Podczas kongresu EBC we Frankfurcie w listopadzie 2006 roku pochlebiał publiczności bankowej: można „zachęcać przedsiębiorstwa lub konsumentów do korzystania z bardziej efektywnych elektronicznych metod płatności”. To mogłoby „obniżyć koszty gotówki – obciążenie, które często ponosi system bankowy”. Ten punkt EUkomisarz już podniósł w przemówieniu w Paryżu 20 września 2005 roku. Powiedział tam również, że płatności cyfrowe są lepiej dokumentowalne, a więc możliwe do monitorowania. Jest to korzystne dla „zwalczania prania pieniędzy oraz finansowania terroryzmu”. Dzień wcześniej ministrowie finansów krajów UE postanowili: Przy płatnościach powyżej 15 000 euro banknotami i monetami przedsiębiorstwa w przyszłości muszą ustalić tożsamość swoich klientów.

Tyle o rozdziale „Sojusznicy w polityce” z książki Hakona von Holsta.

Zwolennicy twierdzą, że z cyfrową walutą banku centralnego trudniej będzie ukrywać pieniądze lub prowadzić prace na czarno. Uzasadniają to tym, że transakcje cyfrowe są możliwe do śledzenia, a anonimowe transakcje gotówkowe nie będą już możliwe. Każda płatność mogłaby być automatycznie sprawdzana lub zgłaszana na przykład do organów podatkowych.

Jednakże nie jest to takie proste, jak zazwyczaj przedstawiane, i zależy od architektury cyfrowych walut banków centralnych (CBDC = Central Bank Digital Currency), które mogą kierować się różnymi modelami ochrony prywatności. W przypadku całkowicie anonimowych cyfrowych pieniędzy transakcje nie są zapisywane lub tylko lokalnie w portfelu. Kontrola byłaby wtedy, tak jak w przypadku gotówki, niemożliwa. W przypadku zanonimizowanych cyfrowych pieniędzy dane są szyfrowane i tylko w przypadku podejrzeń widoczne. W przypadku całkowicie przejrzystych cyfrowych pieniędzy wszystkie transakcje są przechowywane centralnie i identyfikowalne. To oznaczałoby całkowitą kontrolę nad finansowymi działaniami osoby oraz poważny ingerencję w prywatność. Moim zdaniem ta forma byłaby nie do zaakceptowania z punktu widzenia ochrony danych. Ale prawo można obejść, jak pokazał czas koronawirusa. Zmiana ustawy o ochronie przed zakażeniami doprowadziła do obejścia i złamania fundamentalnych praw.

Jeśli na przykład cyfrowe euro nie chcą stać się całkowicie przejrzyste, aby chronić prywatność – jak twierdzi Europejski Bank Centralny (EBC) – nie oznaczałoby to automatycznie zapobieżenia oszustwom podatkowym. Często podnoszone argumenty mówiące, że oszustwa podatkowe byłyby utrudnione dzięki płatnościom cyfrowym, są trudne do zaakceptowania. Sam Komitet Europejski napisał w 2018 roku, że „oszustwa podatkowe w znacznej mierze odbywają się za pośrednictwem operacji bezgotówkowych”, „wykorzystując złożone struktury prawne i często transakcje międzynarodowe” (Komisja Europejska, 12 czerwca 2018 roku, COM (2018) 483 final).

Duża część unikania lub oszustwa podatkowego odbywa się już teraz nie w gotówce, ale za pośrednictwem kont offshore, firm-skrytek, kreatywnej księgowości czy kryptowalut cyfrowych poza kontrolą państwa. CBDC ułatwiłaby jedynie niewielkie, codzienne formy oszustw podatkowych, takie jak prace na czarno czy sprzedaże gotówkowe bez faktury, a nie strukturalną lub międzynarodową ucieczkę przed podatkami. Mały zostanie ponownie powieszony, a duży zostanie puszczony wolno – zgodnie z interesem elit władzy i mienia. CBDC utrudniają oszustwa podatkowe dla przeciętnego obywatela, duże przedsiębiorstwa mogą jednak nadal legalnie przesuwać swoje zyski, a bogate osoby korzystać z złożonych strategii optymalizacji podatkowej. Legalna unikanie płacenia podatków. CBDC dotyka w pierwszej kolejności przeciętnego konsumenta i małe firmy, a nie globalne unikanie podatków przez wielkie przedsiębiorstwa.

Przejrzysty i kontrolowany obywatel

Oczywiście, cyfrowe płatności są lepiej dokumentowalne, a tym samym nadzorowalne. Jednakże nie chodzi tu o to, że cyfrowe płatności przyczyniają się do „zwalczania prania pieniędzy i finansowania terroryzmu”, jak wskazał Charlie McCreevy – to tylko pretekst elit oraz ich politycznych i medialnych popleczników – lecz o nadzór nad obywatelami, jak słusznie zauważył Robert F. Kennedy Jr. Cyfrowa waluta banku centralnego ma na celu wyeliminowanie gotówki – a tym samym możliwości anonimowych płatności. Każda płatność byłaby cyfrowo dokumentowana, co sprawiłoby, że obywatele nie mieliby prywatności w zakresie transakcji finansowych.

Cyfrowe waluty banków centralnych mogą być zaprojektowane w taki sposób, że każda transakcja jest przejrzysta i śledzona. Państwo, banki centralne i banki komercyjne, koncerny IT, przetwórcy płatności, takie jak Visa, Mastercard czy SWIFT, organizacje międzyrządowe lub międzynarodowe instytucje, takie jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), Bank dla Międzynarodowych Rozrachunków (BIS), Unia Europejska itp., mogą dokładnie widzieć, kto, kiedy, gdzie i na co wydaje pieniądze – i w ten sposób stworzyć szczegółowy profil zachowań obywateli. Także organy regulacyjne i bezpieczeństwa, jak nadzory finansowe, urzędy skarbowe, służby specjalne i organy ścigania mogłyby żądać dostępu do danych transakcyjnych na podstawie przepisów prawnych, na przykład powołując się na potrzebę walki z praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu. Wszystkie te instytucje uzyskałyby znacznie większy dostęp do wrażliwych danych finansowych niż ma to miejsce obecnie w przypadku gotówki lub zdecentralizowanych kryptowalut. Na przykład, jeśli ktoś regularnie darowuje pieniądze na alternatywne platformy lub kupuje produkty, które są uważane za politycznie wrażliwe, mogłoby to zostać zarejestrowane i wykorzystane przeciwko niemu.

Cyfrowe waluty banków centralnych (CBDC) mogą rozwijać „programowane pieniądze”, które byłyby powiązane z warunkami, w jakim czasie muszą być wydane i na co mogą być wydane. Państwo mogłoby na przykład postanowić, że pewne zakupy są niedozwolone lub możliwe tylko w określonych okolicznościach, na przykład zakup alkoholu, papierosów czy benzyny. Na przykład mogłaby być osoba zabroniona używać swoich cyfrowych pieniędzy na benzynę lub bilety lotnicze, ponieważ osiągnięto jej limit CO₂.

Banki centralne miałyby dostęp do wszystkich cyfrowych kont dzięki CBDC. Banki centralne lub państwo mogłyby zablokować konta, ograniczać salda lub wymuszać ujemne stopy procentowe, aby ludzie szybciej wydawali swoje pieniądze. Państwo mogłoby na przykład uznać moją działalność blogerską za „niepożądane zachowanie” i zamknąć mi dostęp do cyfrowych pieniędzy. W Chinach ta niesławna masowa kontrola i nadzór już działa w ramach „systemu kredytu społecznego”. Jeśli się nie podporządkujesz, odetną ci kurek z pieniędzmi. Niektórzy niemieccy politycy już spoglądają na chiński model.

CBDC – powiązane z dążoną do zrealizowania Cyfrową Tożsamością – miałyby tworzyć zintegrowany system kontroli, który łączyłby dane finansowe, tożsamość, status zdrowotny, dane podróżne itp. ludzi. W połączeniu z „systemem kredytu społecznego” ludzie mogliby być kierowani w kierunku, który pragną elity władzy i mienia. Byliśmy byśmy praktycznie bezradni wobec tych potworów. Rządy mogłyby odmawiać płatności, gdy na przykład spełnione nie byłyby określone warunki, takie jak status szczepień lub status podatkowy.

Podsumowanie

Jeśli system monetarny stanie się całkowicie cyfrowy, będzie podatny na awarie techniczne, ataki hakerskie lub nadużycia. Centralna awaria lub celowa manipulacja mogą sparaliżować całe gospodarki. Ludzie staliby się bezsilni i narażeni na samowolę swoich oprawców.

Przez cyfrową kontrolę przepływu pieniędzy obywatel traci dużą część swojej gospodarczej autonomii. Bylibyśmy silniej związani z decyzjami politycznymi lub regulacjami państwowymi, i w ten sposób sterowani zgodnie z interesami polityków wyznaczonych przez elity. Posłuszni byliby nagradzani, a nieposłuszni karani – nowoczesna niewolnictwo! Czy tego chcesz?

***

Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!

 

UPADEK EUROPY !
TERAZ ponownie w sprzedaży!

Autor zajmuje się islamem od prawie 30 lat. Ta książka, wydana wreszcie po raz pierwszy w Polsce, pokazuje islam w całej jego nieupiękrzonej rzeczywistości jako egzystencjalne zagrożenie dla wolności i demokracji na świecie. Jeden z czytelników napisał: „Jan Sobiesky – Austriak polskiego pochodzenia, pokazuje nam w swojej nowej książce, jakie niebezpieczeństwo na nas czyha: ´niebezpieczeństwo bycia podbitym przez wyznawców faszystowskiej ideologii o podłożu religijnym, która gardzi ludzką godnością – ISLAM – (a nie ´islamizm´)!´.”Do zamówienia bezpośrednio w wydawnictwie: capitalbook.com.pl/pl/p/Upadek-Europy-Marian-Pilarski/5494

 

 

W języku niemieckim ukazała się  nowa książka. 

 

 

Nowa publikacja:

Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”

 

Do zamówienia bezpośrednio ze strony:

https://www.buchdienst-hohenrain.de/

https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887

 

 

NASZA MITTELEUROPA jest publikowana bez irytujących i zautomatyzowanych reklam wewnątrz artykułów, które czasami utrudniają czytanie. Jeśli to doceniasz, będziemy wdzięczni za wsparcie naszego projektu. Szczegóły dotyczące darowizn (PayPal lub przelew bankowy) tutaj (Details zu Spenden (PayPal oder Banküberweisung) hier.).