Startseite Polen „Ad Astra!“ – do gwiazd! Elon Musk zakłada szkołę dla młodych geniuszy (filmy)

„Ad Astra!“ – do gwiazd! Elon Musk zakłada szkołę dla młodych geniuszy (filmy)

0
„Ad Astra!“ – do gwiazd! Elon Musk zakłada szkołę dla młodych geniuszy (filmy)

Materiał zdjęciowy: Pixabay, fotomontaż: Niki Vogt, do użytku publicznego

Zawsze potrafi zaskoczyć zachodnie elity. Podczas gdy poziom edukacji w Europie, szczególnie w Niemczech, ciągle spada, ponieważ wszystko trzeba dostosować do najniższego poziomu, aby nie wykluczyć nikogo, Elon Musk wybiera dokładnie przeciwną drogę: założył szkołę dla uzdolnionych dzieci i została ona zatwierdzona.

NIKI VOGT | Nie brakuje wniosków o przyjęcie, ponieważ wydaje się, że trafia to w potrzeby, które rodzice wciąż mają, a mianowicie, aby ich dzieci mogły zrealizować swój potencjał, rozwijać naturalne talenty i uczyć się radzenia sobie z wyzwaniami. Dzieci, które to potrafią, są zdolne do życia, mają pewność siebie i stawiają sobie wysokie wymagania.

Ad Astra! Sięgaj do gwiazd – Elon Musk nie mógł lepiej nazwać swojego projektu.

Starożytni Rzymianie mieli wiele mądrych powiedzeń. Na przykład „per aspera ad astra” – przez trudy do gwiazd. Oznacza to, że trzeba pokonać trudną drogę, aby osiągnąć wysokie cele. Lub „Sera parsimonia in fundo” – oszczędzanie na końcu jest spóźnione. Takie przysłowie musielibyśmy powtarzać naszym przywódcom państwowym i partiom z koalicji. Oznacza to, że nie ma sensu oszczędzać, gdy już nic nie ma i wszystko zostało wydane. Oszczędzanie oznacza umiejętne gospodarowanie DOSTĘPNYMI środkami, z mądrym przewidywaniem, aby wszystkie niezbędne i ważne zakupy i cele były osiągalne, a także istnieje rezerwa awaryjna.

Dla Elona Muska 100 milionów dolarów, które kosztuje ten projekt edukacyjny, to drobne. Ale ten projekt może być przełomowym eksperymentem, który znajdzie naśladowców. Zachodni system szkolnictwa w wielu przypadkach nie jest już w stanie przygotować młodych ludzi do życia, wspierać uzdolnionych i przygotowywać myślących praktycznie nastolatków do pracy, która sprawia im radość i zapewnia dobre życie. Muska nie interesuje to w kontekście jego szkoły. Chce dać wysoko inteligentnym dzieciom jedną z rzadkich możliwości swobodnego rozwoju w gronie innych, podobnych dzieci. To daje bardzo inteligentnym i uzdolnionym bardziej „normalne” środowisko, w którym są wśród sobie podobnych, a nie osobników, którzy w szkole zachowują się dziwnie, błądzą z nudy lub stają się klasowymi błaznami. Często są także uważani przez innych za lekko szalonych i wyśmiewani.

Szkoła dla technoidów przyszłości

Mała kuźnia dla elitarnych pracowników i inteligencji jutra ma zostać otwarta w Teksasie. Skupia się na „nowoczesnym, praktycznym, opartym na projektach programie nauczania, który prowadzi i wspiera dzieci w zakresie kreatywności, ciekawości i krytycznego myślenia”. Oczywiście Elon Musk chce również w ten sposób stworzyć nową generację inżynierów i wynalazców oraz ludzi, którzy znajdą nietypowe rozwiązania, ponieważ nigdy nie byli zmuszani do myślenia w sztywnych ramach. Ma to się zaczynać od trzylatków, aby w ogóle nie zostały wciśnięte w formy, jakie oferuje tradycyjny system. Obecnie szkoła planowana jest do dziewiątego roku życia. Możliwe, że pojawi się również poziom dodatkowy.

Władze teksańskie dały zielone światło. Texas należy do solidnych stanów USA, w których liczy się osiągnięcie, a Amerykanie wciąż przestrzegają dość solidnego kanonu wartości, takiego jak pomoc sąsiedzka, zaangażowanie w dobro wspólne, poszanowanie prawa, samostanowienie, gotowość do działania i odpowiedzialność.

Elon Musk okazuje się także dobrym, przedsiębiorczym planistą, jeśli chodzi o jego kuźnię geniuszy: Żadna szklana budowla, żaden zgiełk, tylko zwyczajny, prosty dom wiejski w hrabstwie Bastrop (11.700 mieszkańców), z typową dla Teksasu długą, zadaszoną werandą przy domu, która w wiejskich okolicach po prostu przynależy do domu i nazywana jest „porch”. Odpowiedni dom, w którym dzieci mogą czuć się komfortowo, biegać, uczyć się i rozwijać zgodnie ze swoim potencjałem. To zaledwie 40 minut jazdy do dużego miasta Austin, a za rogiem nowej szkoły, zgodnej z zasadami Montessori, znajduje się również firma Elona Muska, firma wiertnicza, która zabawnie nazywa się „The Boring Company”. To w tłumaczeniu oznacza „nudna firma”, co może być zabawnym poczuciem humoru, chyba że ta nazwa ma inne uzasadnienie.

Oto krótkie wideo dotyczące szkoły, niestety jedynie w języku angielskim:

Niezmiennie postępowe, naukowe …

Zgodnie z informacjami mediów „Fortune“, Elon Musk już pracuje nad programem nauczania tej szkoły. I, nie ma w tym zaskoczenia, są to ambitne, nastawione na STEM plany edukacyjne. STEM to skrót od nauk ścisłych, technologii, inżynieryjnych i matematyki.

Program nauczania ma jednak również połączyć te techniczne aspekty edukacji z malarstwem, tworzeniem kolaży oraz praktycznymi umiejętnościami, takimi jak czytanie map i rozumienie globusów ziemskich czy Księżyca i układu słonecznego. To zresztą nie pierwsza szkoła, którą założył Elon Musk. Na terenie SpaceX w Kalifornii dzieci pracowników SpaceX mogły uczęszczać do szkoły. Jednak głównym temat w programie nauczania były kwestie takie jak sztuczna inteligencja i robotyka.

Wielkie kultury błyszczały i rozwijały się w wysoko rozwinięte cywilizacje dzięki naukom „STEM”.

To stare cnoty myślącego, badającego, dociekliwego człowieka. Ludzie nadal zdumiewają się, gdy na „Terra X” oglądają profesora Haralda Lescha tłumaczącego zdumiewającą wiedzę Egipcjan z czasów faraonów – lub musi przyznać, że do dziś nie wiadomo, jak starożytni egipscy architekci w tamtych czasach, tysiące lat temu, potrafili wznosić ogromne piramidy z taką precyzją, że wszystkie cztery boki są niemal dokładnie równe, a kąty trójkątnych ścian absolutnie idealnie zachowane.

Mechanizm z Antykithiry (Mechanismus von Antikythera) to perfekcyjny, niezwykle inteligentny mechanizm zegarowy, który działa na kołach zębatych, które w zasadzie nie powinny istnieć jeszcze w 100 r. p.n.e. Ku zaskoczeniu badaczy skomplikowana mechanika okazała się bardzo precyzyjnie skalibrowanym mechanicznym „komputerem” astronomicznym, który potrafił z dokładnością przewidzieć ruchy ciał niebieskich, zaćmienia słońca i księżyca.

Mechanizm z Antykithiry, zdjęcie: przez Wikipedię, Creative Commons, Therese Clutario 2.0

Wszystkie techniczne osiągnięcia, które już tysiące lat temu były w stanie osiągnąć ludzie, bez użycia dzisiejszej technologii, wzbudzają nasz podziw. Ale także osiągnięcia intelektualne starożytnych filozofów, takich jak Demokrit  (ok. 460 – 370 p.n.e.), który – tylko dzięki swojemu wnikliwemu rozumowi – dostrzegł, że cała materia musi składać się z najmniejszych cząsteczek, które nie mogą być podzielone. To jest także znaczenie słowa „atom” – a- tomos – „niepodzielny”. Jego zdanie „Tylko pozornie rzecz ma kolor, tylko pozornie jest słodka lub gorzka, w rzeczywistości istnieją tylko atomy w pustej przestrzeni” jest zadziwiająco bliskie rzeczywistości, chociaż w niektórych właściwościach swoich „atomów myśli” się mylił. Ale już Demokryt dostrzegał, że między atomami jest „nic”, to że te atomy mogą się łączyć i w ten sposób tworzyć nowe materiały. I że są różne i nie wszystkie są takie same. Choć to, jak sobie to wyobrażał, nie jest dokładne, to teoria – wtedy niewiarygodna – jest bardzo prawdziwa w podstawowych postulatach.

Można by w nieskończoność wymieniać, do jakich godnych podziwu osiągnięć ludzki zmysł wynalazczy jest zdolny. Imhotep, wielki budowniczy starożytnego Egiptu, Archimedes, który badał prawa fizyki, czy artysta, wynalazca i technik Leonardo da Vinci, geniusz Einstein, Nicola Tesla… Jest ich tak wielu, których geniusz przyniósł przełomy i kulturalny rozkwit. Ale również można zauważyć, że w różnych częściach świata dawno zamożne kultury znów znikają, a potomkowie tytanów myśli nie potrafią nic zrobić z ich dziedzictwem.

Czy „Zachód” ma swoje wielkie czasy za sobą?

Tak smutne, jak to jest, dzisiaj widzimy wyraźne oznaki tego w zachodniej kulturze. Podobnie jak postępowe i silne, klasyczne Rzym, które niegdyś było potęgą numer jeden na świecie, upadło przez dekadencję, zmiękczenie i pychę, tak dzisiaj nadmiernie oszacowuje się tzw. „Zachód”. Tam, gdzie pomysły, wynalazki i opinie mogą rozwijać się w wolnej debacie, kultura się rozwija. Tam, gdzie wzniosłe cele zmieniają się w moralną dyktaturę pod rządami samozwańczych, niewykształconych liderów w ściganiu, sądach ludowych i karach, gilotyna nie jest daleko.

Kto z pozornej solidarności nie chce „zostawić nikogo w tyle”, ograniczając jednocześnie wielkie talenty, nie robi nikomu przysługi, lecz udusza całe społeczeństwo moralną pałką pod przykryciem wychowania i uniformizacji, która udaje zbawiciela wszystkich.

Wyraźnie różne nowe „poprawne politycznie” zawody są dla Elona Muska czerwoną flagą. Niedawno w USA wszedł w konflikt z dyrektorką ds. klimatu i różnorodności, Ashley Thomas: Inny użytkownik zakwestionował jej stanowisko, a Musk napisał: „Tak wiele fałszywych miejsc pracy”. Zgodnie z doniesieniami „Independent” pani Thomas pomaga wzmacniać infrastrukturę i rolnictwo w obliczu ekstremalnych warunków pogodowych. Pracuje dla agencji, która w partnerstwie z prywatnymi firmami finansuje projekty mające na celu poprawę warunków życia w krajach rozwijających się.

Jeszcze wiele „fałszywych miejsc pracy” zniknie, ponieważ Elon Musk, który prowadził DOGE (Departament Efektywności Rządu) w rządzie nowego prezydenta Donalda Trumpa, ogłosił chęć zwolnienia wielu pracowników publicznych i wprowadził to w życie. Według „Independent” stwierdził, że istnieje wiele niepotrzebnych miejsc pracy w administracji publicznej. Miał rację, a jednak wszedł na minę. Wzburzenie w biurach było ogromne. Ostatecznie jednak system odrodził się, choć w nieco mniejszym zakresie.

Elon Musk ma odwagę, aby w (zachodnim) świecie przesadnej moralności ponownie zapalić światło rozumu i ducha wynalazczego.

Elon Musk nie jest lubiany przez wszystkich. Jego natura, o ile można to ocenić z zewnątrz, raczej ma mało znaczenia. Jest osobą wysoce inteligentną i odnoszącą sukcesy, najbogatszą osobą na tej planecie, i może robić, co chce. Inni mogliby znaleźć się w skandalach, w zależności od orientacji seksualnej, przechwalać lub używać swojej władzy do tłumienia innych, jak to często bywa w historii. Elon Musk nie pragnie władzy światowej. Chce wiedzy, postępu, nowych horyzontów, misji na Marsa, latania w kosmos, znajdowania rozwiązań technologicznych, które przyniesą korzyści wszystkim. I nie chce tłumić, lecz po prostu kupuje Twitter, aby istniała platforma, na której można swobodnie wyrażać opinię, także na jego temat. Despoci tego nie robią.

Jeśli szkoła odniesie sukces, Elon Musk może także planować założenie uniwersytetu.

***

Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!

U P A D E K    E U R O P Y !

TERAZ ponownie w sprzedaży!
Autor zajmuje się islamem od prawie 30 lat. Ta książka, wydana wreszcie po raz pierwszy w Polsce, pokazuje islam w całej jego nieupiękrzonej rzeczywistości jako egzystencjalne zagrożenie dla wolności i demokracji na świecie. Jeden z czytelników napisał: „Jan Sobiesky – Austriak polskiego pochodzenia, pokazuje nam w swojej nowej książce, jakie niebezpieczeństwo na nas czyha: ´niebezpieczeństwo bycia podbitym przez wyznawców faszystowskiej ideologii o podłożu religijnym, która gardzi ludzką godnością – ISLAM – (a nie ´islamizm´)!´.”Do zamówienia bezpośrednio w wydawnictwie: capitalbook.com.pl/pl/p/Upadek-Europy-Marian-Pilarski/5494

 

 

 

 

***

W języku niemieckim ukazała się  nowa książka 

 

Nowa publikacja: 

Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”

Do zamówienia bezpośrednio ze strony:

https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887

 

 

 

 

 

 

 

***

Polityczna reklama KLUBU PARLAMENTARNEGO WOLNOŚCI Więcej informacji tutaj w ogłoszeniu o transparentności
(Eine politische Anzeige des FREIHEITLICHENPARLAMENTSKLUBS
Weitere Informationenhier unter Transparenz-Bekanntmachung)