„Osoby ubiegające się o ochronę“ na dworcu – zwróć uwagę na wiele kobiet i dzieci | Zdjęcie: Wikipedia/C.Stadler/Bwag Licencja: CC BY-SA 4.0
Aktualne badania austriackiego funduszu integracyjnego (ÖIF) potwierdzają to, co wielu podejrzewało od dawna: nie ma imigracji rzekomo tak pilnie potrzebnych specjalistów na krajowy rynek pracy, lecz imigracja do austriackiego państwa socjalnego.
Wskaźnik zatrudnienia wśród osób ubiegających się o azyl i osób objętych ochroną uzupełniającą jest niski.
Zgodnie z danymi ÖIF, wśród mężczyzn, którzy przybyli do Austrii w latach 2015/16 i pozostali w kraju, po pięciu latach 53 procent, a po ośmiu lub dziewięciu latach około 77 procent było zatrudnionych przynajmniej przez 90 dni. 90 dni to około trzech miesięcy, a wskaźnik zatrudnienia na poziomie 77 procent oznacza, że prawie co czwarty nie miał pracy i czerpał dochody z państwa socjalnego. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja kobiet. Z kobiet, które przybyły dziesięć lat temu, po pięciu latach 18 procent, a po ośmiu do dziewięciu latach około 40 procent było aktywnych zawodowo.
Hojne zabezpieczenie socjalne jako magnes dla imigracji
Badanie ÖIF potwierdza także, że hojne minimum socjalne w Wiedniu działa jak magnes na imigrację do austriackiego państwa socjalnego. W związku z tym uchodźcy, którzy w latach 2015/16 zostali zakwaterowani w Wiedniu lub później przenieśli się do stolicy, osiągnęli w 2024 roku wskaźniki zatrudnienia na poziomie skromnych 56 do 61 procent. Innymi słowy: ponad jedna trzecia uchodźców żyła z państwa socjalnego. Dla porównania, wskaźnik zatrudnienia uchodźców, którzy przybyli do Austrii dziesięć lat temu, w innych obszarach miejskich, małych miastach lub obszarach wiejskich wynosił od 78 do 86 procent.
Również w kwestii dochodów fundusz integracyjny zauważa podobny wzór: uchodźcy, którzy żyli w Wiedniu lub przenieśli się tam, osiągają średnio znacznie niższe dochody niż ci, którzy pracowali w innych obszarach miejskich lub wiejskich. Ponadto potwierdzono, że uchodźcy z Orientu ewidentnie nie są pilnie potrzebnymi specjalistami:
„Zupełnie odwrotnie ma się rzecz w przypadku dużej większości regularnie imigrantów dorosłych. Zarówno tych z innych państw UE, jak i tych z państw trzecich bez statusu uchodźcy, zarabiali w większych miastach, a szczególnie w Wiedniu, znacznie więcej niż ci, którzy osiedli w obszarach wiejskich i małych miastach lub później się tam przenieśli.”
W świetle ustaleń funduszu integracyjnego, przedstawicielka socjalna z partii wolnościowej Dagmar Belakowitsch widzi potrzebę działania: „Domagamy się zatem natychmiastowej zmiany kursu, zatrzymania nielegalnej masowej imigracji, zakończenia zachęt i czynników przyciągających do migracji, konsekwentnej repatriacji i pierwszeństwa dla Austriaków w państwie socjalnym”. A także: „Nasz państwo socjalne jest dla tych, którzy zbudowali je swoją pracą – a nie jako sklep samoobsługowy dla ubiegających się o azyl z całego świata. Ten raport jeszcze raz potwierdza: FPÖ miała rację w swoich ostrzeżeniach, dlatego teraz potrzebna jest szybka zmiana kursu. Tylko z silną FPÖ i kanclerzem ludowym Herbertem Kicklem jest możliwy ten zwrot.”
Wpis ten pojawił się na ZURZEIT, naszym partnerze w EUROPEJSKIEJ WSPÓŁPRACY MEDIALNEJ.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !

***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka

Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Weitere Informationenhier unter Transparenz-Bekanntmachung)

